Z zaplecza sklepu przy ul. Żywieckiej w Bielsku-Białej złodziej skradł utarg w wysokości blisko 4 tys. zł. Wizerunek sprawcy zarejestrowały kamery sklepowego monitoringu. Okazało się, że część skradzionych pieniędzy rabuś przeznaczył na zakup narkotyków w Czechach.

Na podstawie zapisu z monitoringu śledczy ustalili, że związek z kradzieżą w sklepie może mieć 20-letni bielszczanin. Mężczyzna został zatrzymany w jednym z lokali na terenie miasta. Podczas jego przeszukania odnaleźli część zrabowanych pieniędzy w wysokości ponad 3100 zł. Część gotówki zatrzymany przeznaczył na zakup narkotyków w Czechach oraz alkoholu.

Kryminalni z komisariatu I wkroczyli także do mieszkania bielszczanina, gdzie odnaleźli portfel z dokumentami wydanymi na nazwisko młodej kobiety. Sprawca skradł je w połowie grudnia ub. roku z mieszkania w Bielsku-Białej. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał w organizmie ponad promil alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

bb