Sklep miał monitoring. Złodziej był bez szans
Z zaplecza sklepu przy ul. Żywieckiej w Bielsku-Białej złodziej skradł utarg w wysokości blisko 4 tys. zł. Wizerunek sprawcy zarejestrowały kamery sklepowego monitoringu. Okazało się, że część skradzionych pieniędzy rabuś przeznaczył na zakup narkotyków w Czechach.
Na podstawie zapisu z monitoringu śledczy ustalili, że związek z kradzieżą w sklepie może mieć 20-letni bielszczanin. Mężczyzna został zatrzymany w jednym z lokali na terenie miasta. Podczas jego przeszukania odnaleźli część zrabowanych pieniędzy w wysokości ponad 3100 zł. Część gotówki zatrzymany przeznaczył na zakup narkotyków w Czechach oraz alkoholu.
Kryminalni z komisariatu I wkroczyli także do mieszkania bielszczanina, gdzie odnaleźli portfel z dokumentami wydanymi na nazwisko młodej kobiety. Sprawca skradł je w połowie grudnia ub. roku z mieszkania w Bielsku-Białej. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał w organizmie ponad promil alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.
bb
Oceń artykuł:
27 1Komentarze 8
akurat tyle trwają studia.
jaka to uczelnia będzie?
Przydadzą się bo jak widać dotychczasowe wykształcenie bardzo słabe, jeżeli nie zwrócił uwagi na kamery.
Oczywiście na koszt rodziny albo niech zasuwa za kratami.

Klauzula informacyjna ›