Bielszczanie jadą do Niemiec. Dobry socjal i wysokie zarobki
Podobnie jak w całym kraju, także i w naszym regionie nie spada chęć wyjazdu za granicę w celach zarobkowych. Mieszkańcy Podbeskidzia, a w tym Bielska-Białej najchętniej wyjeżdżają do Niemiec. Tamtejszy rynek jest bardzo chłonny na każdą parę rąk do pracy. Do tego jest bardzo dobry socjal i wysokie zarobki przy stosunkowo niedużych kosztach utrzymania się.
Emigracja zarobkowa wciąż ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wbrew zapowiedziom przedstawicieli rządu sprzed kilkunastu miesięcy, Polacy nie dość, że nie wracają z obcych krajów, to jeszcze coraz liczniej z Polski wyjeżdżają. Nie inaczej jest w Bielsku-Białej.
Bez zaciskania pasa
- Trend emigracji zarobkowej nie maleje - mówi Rafał Paluch z bielskiej agencji pośrednictwa pracy. - W ostatnich miesiącach nawet się nasilił. Ludzie wyjeżdżają głównie do Niemiec i Austrii, mniej do Holandii, która jeszcze nie tak dawno była mocno oblegana. Popularnością, jak się okazuje, cieszą się też kraje skandynawskie, np. Norwegia.
Numerem jeden są jednak nasi sąsiedzi zza Odry. - Trudno się dziwić - tłumaczy pan Rafał. - Niemiecki rynek pracy jest obecnie bardzo chłonny na każdą parę rąk, do tego Niemcy wciąż oferują bardzo dobry socjal i wysokie zarobki, przy stosunkowo niedużych kosztach utrzymania się.
I rzeczywiście, tajemnica pędu do niemieckich pracodawców tkwi oczywiście w zarobkach. Obecnie niewykwalifikowany pracownik, aczkolwiek znający język niemiecki chociażby w minimalnym stopniu, może zarobić netto minimum 1100 euro, do tego ma płacone ubezpieczenie, często również zwrot kosztów dotarcia do firmy. Wspomniana kwota pozwala mu już na wynajęcie przyzwoitego lokum (pokój można wynająć już za 200 euro miesięcznie) i utrzymanie się przez miesiąc bez zaciskania przysłowiowego pasa. Żyjąc oszczędnie, można w ten sposób co miesiąc odłożyć do ok. 400 euro.
Budowlańcy i opiekunki
- Oczywiście, osoby wykształcone czy też z konkretnym zawodem, władające językiem mogą liczyć na znacznie większe zarobki - zauważa nasz rozmówca.
Bielszczanie wyjeżdżają do Niemiec zarówno za pośrednictwem licznie działających na Śląsku agencji pośrednictwa pracy, jak też indywidualnie, korzystając z pomocy rodziny czy znajomych. W pierwszym przypadku można liczyć na pomoc tzw. opiekunów grup, czyli pracowników agencji, którzy biorą na siebie załatwianie formalności, jednak wiąże się to z tym, że najczęściej umowa o pracę podpisywana jest właśnie z agencją pracy, a nie bezpośrednio z niemieckim pracodawcą.
Decydując się z kolei na indywidualne rozwiązania, trzeba być świadomym tego, iż należy sprostać wymogom niemieckim przepisom prawa pracy, co w praktyce nie jest takie proste.
Jakiej pracy poszukują bielszczanie? - Nie ma reguły - twierdzi pan Rafał. - Dobrze płatnej, po prostu. Można jednak zaryzykować twierdzenie, że na pierwszym miejscu jest praca w sektorze budowlanym i przy opiece nad osobami starszymi.
***
Według Głównego Urzędu Statystycznego, w ub. roku na emigracji zarobkowej przebywało 2,4 mln Polaków.
kk
Oceń artykuł:
6 21Komentarze 19
Pozdrawiam
Stąd taka przewaga Niemiec nad gospodarką naszego państwa, jednak żołnierze islamu już sa w Europie i kto wie co się wydarzy. Złote czasy emigracji zarobkowej już minęły. A Polacy powinni się dobrze zastanowić czy aby Niemcy to zawsze bedzie kraj na topie bez zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych.
A co będzie na przykład jak waluta Euro zacznie tracić na wartości, przecież EBC chce zakończyć dodrukowanie waluty na przełomie tego i początku przyszłego roku, więc nie wiadomo jak zachowa się waluta która jest sztucznie wspierana przez dodruk i póki co jeszcze niskie stopy procentowe.

Klauzula informacyjna ›