Nie udało się uratować 19-letniego mężczyzny, który w sylwestrową noc spadł z wiaduktu nad al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej. Dzisiejszej nocy poszkodowany zmarł w jednym z bielskich szpitali.

O zdarzeniu informowaliśmy 1 stycznia w artykule Spadł z wiaduktu. Jest w stanie krytycznym. Jak relacjonowali świadkowe, kilkanaście minut po północny 19-letni mężczyzna miał siedzieć na barierce kładki dla pieszych biegnącej nad al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej (na wysokości osiedla Beskidzkiego). W trakcie pokazu fajerwerków stracił równowagę i spadł kilka metrów w dół na jezdnię.

Na miejsce natychmiast udał się zespół pogotowia ratunkowego, który zabrał poszkodowanego do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Od początku jego stan określany był jako krytyczny. Dziś w nocy mężczyzna zmarł w szpitalu. Smutną informację potwierdziła podinsp. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej. Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

bak