Zabrał mu oszczędności życia. Rysopis oszusta!
Do oszustwa doszło dzisiaj w centrum Bielska-Białej. Bielszczanin uwierzył, że rozmawia z policjantem i szybko zgodził się na przekazanie gotówki na kaucję dla wnuka. Po pieniądze przyszedł „kurier”, który był wspólnikiem oszusta. Odebrał od mężczyzny oszczędności jego życia i zniknął.
Z 83-letnim bielszczaninem skontaktował się telefonicznie nieznajomy, który twierdził, że jego wnuk spowodował wypadek drogowy i pilnie potrzebuje gotówki na kaucję. Policjanci ustalili, że mężczyzna, który odebrał pieniądze miał około 30 lat, wzrost około 185 cm, dobrze zbudowany, włosy krótkie, blond (widoczne zakola), ubrany w jasną kurtkę. Otrzymaną gotówkę włożył do zielonej reklamówki.
To nie jedyny w ostatnim czasie „atak” oszustów. Wczoraj na osiedlu Grunwaldzkim do drzwi mieszkania 86-letniej bielszczanki zapukali nieznajomi mężczyźni, którzy przedstawili się za pracowników spółki wodociągowej. Wmówili kobiecie, że w jej mieszkaniu doszło do awarii wody. Prosili, aby sprawdzała przepływ wody w łazience. Oszuści odwrócili jej uwagę i skradli z mieszkania oszczędności w kwocie ponad 6 tys. zł.
Policja przypomina, że prawdziwi policjanci nie mogą przyjmować pieniędzy, żądać ich wypłaty czy przekazania na wskazane konto. Nigdy też nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Jeśli podejrzewają Państwo próbę oszustwa, należy jak najszybciej skontaktować się z najbliższą jednostką policji pod numerem telefonu 997 lub 112.
bb
Oceń artykuł:
4 1Komentarze 8
i przy okazji dostarczania emerytury listonosz zostawiłby je seniorom.
Mam wrażenie, że starsi ludzie prędzej wtedy uwierzą w słowo pisane i nie dadzą się tak szybko nabrać,
Dla mnie to jest bardzo dziwne i wcale bym się nie zdziwił że ktoś daje cynk, a reszta załatwia robotę i dzielą się zyskiem. Policja apeluje, ale to nie odnosi większego skutku, a przecież starsza osobo musi mieć chociaż minimum pewności że chodzi o jego wnuka czy wnuczkę i skąd taka wiedza ludzi którzy sa dla tych starszych osób po prostu obcy. Zwyczajnie jak dla mnie ktoś sprzedaje takich ludzi a osoby od czarnej roboty już wiedzą gdzie mają zapukać i jak rozmawiać!
W rodzinach są babcie dziadkowie czy ciocie, które mają rodzinę, wnuków i oni takie rzeczy o stanie majątkowym seniorów wiedzą, a w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe niestety :-(

Klauzula informacyjna ›