Podwyżki płac w Ratuszu? Jest wniosek
Szef komisji budżetowej Rady Miejskiej chce podwyżek dla pracowników bielskiego Ratusza. Roman Matyja złożył interpelację w tej sprawie i oczekuje, że stosowna autopoprawka pojawi się w projekcie budżetu miasta na 2018 rok. Ile wynoszą teraz średnie zarobki w Ratuszu?
W projekcie przyszłorocznego budżetu nie zapisano wzrostu wynagrodzeń pracowników samorządowych. Dlatego interpelację w tej sprawie złożył Roman Matyja. Zdaniem radnego PiS, dokonana w 2016 niewielka podwyżka wynagrodzeń w Ratuszu nie nadążała za wzrostem cen i towarów. - Spowoduje to spadek siły nabywczej pracowników. Jest to ważne tym bardziej, że taka sytuacja trwa od kilku lat i powoduje realny spadek płac - tłumaczy szef komisji budżetowej.
Radny proponuje, by autopoprawkę gwarantującą „urealnienie wartości wynagrodzeń uwzględniając inflację z 2017 i 2018 roku” wprowadzić do projektu przyszłorocznego budżetu Bielska-Białej. - Wśród pracowników samorządowych panuje przekonanie, że ich problemy płacowe uzyskają zrozumienie u decydentów - przekonuje opozycyjny radny.
Jak do wniosku odniesie się prezydent Jacek Krywult? Debata budżetowa odbędzie się 19 grudnia na sesji Rady Miejskiej. Sprawdziliśmy, jakie są obecnie średnie zarobki brutto w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej:
Do podanych powyżej kwot należy doliczyć dodatek za tzw. wysługę lat oraz dodatek funkcyjny (przysługuje m.in. na stanowiskach kierowniczych). W regulaminie wynagradzania pracowników bielskiego Ratusza uwzględniono również dodatki: specjalny (z tytułu okresowego zwiększania zakresu obowiązków lub powierzania dodatkowych zadań), służbowy i motywacyjny. Pracownikom samorządowym przysługuje nagroda jubileuszowa.
bak
Oceń artykuł:
17 39Komentarze 39
P.S. 1. wysługa lat i staż to to samo
2. popieram 100%BB odnośnie przyznania podwyżek ze względu na tegoroczny
deficyt budżetu miasta, tylko zarabiającym poniżej średniej krajowej, zmniejszą się
kominy
Po co dawać podwyżki naczelnikom wydziału czy ich zastępcom, oni mają dobre pensje, nawet bardzo dobre.... co innego referenci, specjaliści, podinspektorzy czy inspektorzy.
Najbogatsi urzędnicy wcale nie muszą obciążać budżetu miasta z powodu podwyżek. To tylko zwyczajna chciwość, przesłania im logiczne myślenie!
Mam nadzieje, że ze względu na proponowany deficyt w budzecie na 2018 rok, prezydent ewentualnie przeyzna podwyżki dla tych co zarabiaja najmniej, i tyle.
.
2430 zł brutto to na rękę 1759 zł - jeżeli przyjmiemy , że należy nam się sprawna administracja to ile należy zapłacić osobom w niej pracującym.
Przy wymaganiu wyższego wykształcenia te 1760 zł to raczej mało.
Oczywiście wychodzę z założenia, że zarobki w Polsce są zaniżone kosztem cen i nawet średniego poziomu życia w unii, więc podwyżki płac są uzasadnione nie tylko w ratuszu ale dobrze jest się trzymać prawdy jak się coś pisze.

Klauzula informacyjna ›