Marek Posłuszny wygrał w Londynie najtrudniejszy konkurs dla barmanów na świecie i został po raz kolejny mistrzem świata World Flair Associaton. Barman, który zadziwia znawców talentem, zaczynał pracę jako kelner w Karczmie Rogatej w Bielsku-Białej.

31-letni Marek Posłuszny jest jednym z najlepszych barmanów na świecie. Z wykształcenia technik hotelarstwa i magister stosunków międzynarodowych, swoją przygodę z gastronomią rozpoczął w roku 2004 w rodzinnym Bielsku-Białej, gdzie początkowo pracował jako kelner w Karczmie Rogatej. Zafascynowany barmańskim stylem, zaczął intensywne treningi. Po kilku latach pracy w bielskich klubach przeprowadził się do Warszawy, by rozpocząć studia i kontynuować treningi.

Praca zawodowa przerodziła się w jego życiową pasję, która przynosi mu wiele sukcesów. Oryginalne ewolucje i dynamiczne rutyny są jego znakiem rozpoznawczym. Do tej pory wielokrotnie stawał na podium najważniejszych zawodów organizowanych w kraju i za granicą. Marek Posłuszny to m.in. trzykrotny mistrz świata barmanów IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Barmanów). Występował i pracował w 44 państwach.

W finale prestiżowych zawodów, które odbyły się pod koniec listopada w londyńskim klubie Roadhouse, pokonał m.in. obrońcę tytułu Rumuna Lucę Valentina oraz mistrza świata z 2015 roku Rosjanina Alexandera Shtifanova. WFA Roadhouse World Finals jest najtrudniejszym konkursem dla barmanów na świecie. Aby dostać się do wielkiego finału, trzeba było stanąć na podium jednego z 11 turniejów kwalifikacyjnych, które odbywały się w trakcie całego roku.

W finale znalazło się łącznie 31 barmanów z 17 państw, w tym jeden reprezentant Polski. Bielszczanin zaprezentował się znakomicie. Swoimi koktajlami, oryginalnym stylem oraz nowatorskim występem zachwycił zarówno sędziów, jak i publiczność, która bardzo żywiołowo reagowała w trakcie jego show (więcej informacji znajdziesz TUTAJ).

bb