Od wczoraj nieczynna jest kolej kanapowa na Dębowcu. Operator przygotowuje się do sezonu zimowego i wkrótce rozpocznie testowe naśnieżanie stoku. Jeśli zimowa aura i minusowe temperatury utrzymają się przez kilka dni to niewykluczone, że szybciej ruszy sezon narciarski.

Zapytaliśmy w bielskiej spółce ZIAD, która jest operatorem ośrodka narciarskiego, dlaczego stanęła kolej kanapowa na Dębowcu. W odpowiedzi wiceprezes Marek Hetnał poinformował portal, że korzystając z zimowej aury, rozpocznie się testowy rozruch armatek do naśnieżania stoku. - Sprzęt przeszedł niezbędny przegląd i konieczny jest jego rozruch. Nie wykluczamy jednak, że jeśli minusowa temperatura utrzyma się, to rozpoczniemy właściwe naśnieżanie stoku - usłyszeliśmy.

Ile czasu potrzeba na przygotowanie stoku do sezonu narciarskiego? - Naśnieżanie trwa pięć dni. Dodatkowy dzień potrzebny jest, by rozłożyć siatki oraz na odbiór ze strony Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - wyjaśnia nasz rozmówca.

W zbliżającym się sezonie godziny pracy ośrodka nie ulegną zmianie. Kolej kanapowa na stoku Dębowca czynna będzie od wtorku do niedzieli w godz. 9-21 (w poniedziałki początek o godz. 10). Na niezmienionym od kilku sezonów poziomie pozostaną ceny biletów. Za bilet jednorazowy zapłacimy 5 zł (normalny) i 4 zł (ulgowy). Karnet dziesięcioprzejazdowy to wydatek odpowiednio 36 i 30 zł. Za bilet całodniowy zapłacimy 110 i 93 zł.

bak