Specjalna komisja wyjaśni, dlaczego skład towarowy znalazł się na tym samym torze co pociąg „Ondraszek” relacji Białystok-Bielsko-Biała. Do zdarzenia doszło wczoraj po południu na stacji w Pszczynie. Utrudnienia związane ze zdarzeniem trwały kilka godzin.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło ok. godz. 17.30 na stacji w Pszczynie. Specjalnie powołana komisja wyjaśni, z jakich przyczyn maszynista składu towarowego minął semafor wyświetlający sygnał czerwony (stój). - Pociąg przejechał w ten sposób kilkaset metrów i zatrzymał się dopiero w odległości ok. 200 metrów od stojącego na stacji pociągu PKP Intercity „Ondraszek” relacji Białystok-Bielsko-Biała - informuje biuro prasowe spółki PKP PLK.

Ruch przez stację kolejową w Pszczynie wstrzymany był przez ok. cztery godziny. Koleje Śląskie wprowadziły w tym czasie komunikację zastępczą, a pociągi dalekobieżne kursowały przez Oświęcim.

bak