Nowe prawo. Nocna prohibicja w Bielsku-Białej?
Czy wkrótce nocą nie kupimy alkoholu? To coraz bardziej realny scenariusz, bo ustawę umożliwiającą wprowadzenie tzw. nocnej prohibicji uchwalił Sejm, a pomysł chwalą niektórzy bielscy radni. Zgodnie z przepisami, to samorządy za pomocą rad gmin zdecydują, gdzie będzie zabroniona sprzedaż alkoholu w godz. 22-6. Czy ograniczenia zostaną wprowadzone w Bielsku-Białej?
- Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub wskazanych jednostek pomocniczych gminy [np. osiedli], ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży prowadzonej między godz. 22.00 a 6.00 - czytamy w ustawie przyjętej przez Sejm.
350 punktów sprzedaży alkoholu
Nowe przepisy mają umożliwić gminom działania ograniczające dostępność alkoholu. Obecnie rady gmin określają tylko liczbę punktów sprzedaży napojów alkoholowych powyżej 4,5 proc. (z wyjątkiem piwa), przy czym w naszym mieście limit ustalony uchwałą przyjętą 15 lat temu wynosi 350. Wkrótce jednak bielscy radni będą mogli wprowadzić nie tylko limit punktów ze sprzedażą piwa (do 4,5 proc.), ale zakaz sprzedaży napojów wyskokowych w godzinach nocnych.
O tym, że spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest problemem społecznym świadczą statystyki. Jak informuje Straż Miejska w Bielsku-Białej, tylko w pierwszym półroczu br. aż 382 osoby ukarane zostały mandatem za spożywanie alkoholu w miejscu zabronionym, a ponad 430 osób pouczono. Za usiłowanie spożycia ukarano mandatem lub pouczono kolejnych 200 osób.
Czy dzięki nocnej prohibicji w mieście mieszkańcy będą czuli się bezpieczniej? - Faktem jest, że na osiedlu Karpackim zdarzają się incydentalne problemy ze sprzedażą alkoholu i spożywaniem go w godzinach nocnych w miejscach publicznych. Dlatego uważam, że ewentualny zakaz należałoby jedynie wprowadzać w tych dzielnicach, gdzie występują problemy - tłumaczy radny Roman Matyja (PiS).
Czy społeczeństwo jest przygotowane?
Za wprowadzaniem w mieście ograniczeń w zakupie alkoholu w godzinach nocnych opowiada się radny Szczepan Wojtasik z klubu radnych Jacka Krywulta. Jego zdaniem, niezrozumiała jest dostępność alkoholu na stacjach benzynowych. Nasz rozmówca uważa, że obecna nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi jest krokiem w dobrym kierunku.
- Ogólnie pomysł jest dobry, ale równocześnie powstaje wątpliwość, czy społeczeństwo jest przygotowane na takie szybkie zmiany. Pytanie czy prawo nie będzie zawierać różnego rodzaju furtek, które łatwo będzie można obejść - zastanawia się radny Wojtasik.
Zapytaliśmy w bielskim magistracie, czy z inicjatywą wprowadzenia nocnej prohibicji zmierza wystąpić prezydent Jacek Krywult. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że na takie deklaracje jest za wcześnie. - Przepisy nie przeszły jeszcze pełnego procesu legislacyjnego, więc nie są obowiązujące. O tym, czy nasze miasto z nich skorzysta będzie można mówić w momencie, gdy wejdą w życie - mówi Tomasz Ficoń rzecznik Urzędu Miejskiego. Ustawę musi przyjąć jeszcze Senat i podpisać Prezydent RP, ale kwestie te są formalnością.
xxx
Kto jest za wprowadzeniem nocnej prohibicji w Bielsku-Białej? Zdania są podzielone. Czekamy na komentarze Czytelników.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
26 42
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 66
By było jasne, ode mnie też, ale ja nie mam z tym problemu

Klauzula informacyjna ›