Do tego zdarzenia doszło w sobotni wieczór. Kierowca audi uciekał przed policyjnym pościgiem i łamał po drodze wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego, wioząc jako pasażera swoje 9-letnie dziecko. Nie zatrzymał się do kontroli, bo… nie miał prawa jazdy.

W sobotę wieczorem na ul. Widokowej w Kalnej (gm. Buczkowice) mundurowi zamierzali zatrzymać do kontroli drogowej kierującego audi. Na widok radiowozu i policjanta informującego go o zatrzymaniu sygnałem latarki sprawca skręcił w polną uliczkę i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg.

Kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Jechał z nadmierną prędkością. Celowo wyłączył światła mijania, aby w ciemnościach zgubić radiowóz. W pewnym momencie z polnej drogi wjechał na ul. Spacerową, a następnie Widokową i kontynuował ucieczkę w kierunku Łodygowic. Po drodze łamał wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego.

Z dużą prędkością przejeżdżał progi zwalniające. Nie stosował się do linii podwójnej ciągłej i niebezpiecznie wyprzedzał inne pojazdy. Policjanci zatrzymali 28-letniego kierowcę na granicy Kalnej i Łodygowic. W samochodzie wspólnie z nim podróżował jego 9-letni syn. Jak się okazało, mężczyzna uciekał, bo nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Od 1 czerwca br. niezatrzymanie się do kontroli jest przestępstwem. Kierowca uciekający przed policją musi liczyć się z karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Na uciekinierów sąd będzie też nakładał bezwzględny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od roku do 15 lat.

bb