Polityk skazany za kłamstwa
W latach 20. ub. wieku pewien lewicowy działacz polityczny z Bielska był sądzony za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w przemówieniu publicznym. Polityk zmanipulował cytat z wypowiedzi b. premiera, za co został skazany na karę 48 godzin aresztu z zamianą na grzywnę.
W październiku 1924 roku do Sądu Powiatowego w Bielsku wpłynęło zawiadomienie w sprawie złamania par. 11 z ustawy z roku 1854. Przestępstwa miał się dopuścić 27-letni Józef Cz., któremu zarzucono obrazę przyzwoitości publicznej. Wprawdzie Bielsko od kilku lat znajdowało się w granicach II Rzeczypospolitej, ale do czasu uchwalenia polskiego prawa wiele spraw sądowych prowadzono według prawodawstwa zaborcy.
Niepochlebnie o rządzie
Józef Cz. mieszkał w domu robotniczym w Czechowicach, a w Bielsku pełnił funkcję sekretarza Polskiej Partii Socjalistycznej. Na początku września 1924 roku w sali Körbla w Bystrej Śląskiej odbyło się publiczne zebranie partyjne. Wśród wielu prelegentów wystąpił Józef Cz., który wyrażał się niepochlebnie o rządzie byłego premiera Wincentego Witosa. - Jest źle, będzie jeszcze gorzej, a Polskę i tak szlag trafi - zakończył swoje przemówienie, ale mimo gromkich braw, jego słowa nie wszystkim się spodobały.
Zaledwie kilka dni po zebraniu Józef Cz. został wezwany do bielskiej komendy policji. Wyjaśnieniem sprawy zająć się mieli nie zwykli funkcjonariusze, lecz policjanci wyspecjalizowani w zwalczaniu nastrojów antypaństwowych.
Będzie gorzej, żeby było lepiej
W sądzie oskarżony od razu przyznał się do wypowiedzianych słów. Niewątpliwie na sali znajdowali się agenci policji, którzy byli na zebraniu, więc kłamstwo mogło tylko pogorszyć jego sytuację prawną. Dlatego próbował bronić się w inny sposób. - Stanowczo twierdzę, iż słów tych nie powiedziałem w celu nieprzyjaznym w stosunku do Rzeczypospolitej Polskiej, lecz w celu wyjaśnienia, jak niedbale wykonywał rządy b. premier ministrów Witos - czytamy jego zeznania w aktach policyjnych.
Co więcej, oskarżony twierdził, że premier osobiście wypowiedział te słowa, a on je tylko powtórzył. W rzeczywistości Józef Cz. zmanipulował cytat z wypowiedzi Wincentego Witosa, który zapytany o to, jak będzie, rzekł: „Jest źle i będzie jeszcze gorzej, żeby było lepiej”. Słowa bielskiego działacza PPS miały więc zgoła inne znaczenie.
Sąd uznał, że oskarżony dopuścił się złamania przepisów karnych, stwierdzając wprost, że umyślnie rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, by oszukać słuchaczy. O sprawie zawiadomiono prokuraturę przy Sądzie Okręgowym w Cieszynie, a Starostwo w Bielsku poinformowało o niej czechowickich urzędników. Zapewne z sugestią, aby uważniej przyjrzeli się działalności publicznej Józefa Cz.
Bez prawa apelacji
Mężczyzna został skazany na karę 48 godzin aresztu z zamianą na grzywnę. Mimo że wyrok był stosunkowo niski, oskarżony odwołał się od decyzji bielskiego sądu. W tzw. rekursie tłumaczył, że opisywał wyłącznie decyzje polityczne premiera Witosa w kwestiach gospodarczych. Co więcej, zdanie będące przyczyną oskarżenia miało być parafrazą słów premiera, który niejednokrotnie mówił: „Niech diabli wezmą Polskę”.
Józef Cz. przekonywał, że par. 11, który był podstawa oskarżenia, chroni przyzwoitość publiczną, a nie cześć pojedynczych osób. Witos nie był już wtedy premierem, więc „nie może doznawać ochrony większej aniżeli każdy obywatel”, jak tłumaczył oskarżony. Ostatecznie jego argumentacja nie przekonała wojewody śląskiego, który podtrzymał wyrok sądu zaznaczając, że od tej decyzji nie przysługuje już odwołanie.
Zachowane archiwa policyjne nie dają odpowiedzi na pytanie, czy mężczyzna odsiedział 48 godzin, czy może zgodził się zapłacić grzywnę. Faktem jednak jest, że bielska policja w tamtym czasie uważnie obserwowała wszelkie wystąpienia polityczne, a wypowiedzi antypaństwowe o podłożu komunistycznym były bezwzględnie karane.
Alan Jakman
Na zdjęciu: budynek Körbla w Bystrej, w którym przemawiał Józef Cz. Fot. Monika Ćwikowska-Broda i Wiesław Ćwikowski, Bielsko-Biała i okolice pocztówką pisane.

Klauzula informacyjna ›