Dzięki podjętej dwa lata temu uchwale intencyjnej władze Bielska-Białej mogę prowadzić rozmowy na temat sprzedaży miejskiej firmy wartej ponad 100 mln zł. W czasie gdy przedstawiciele Tauron Ciepło przekonywali do transakcji pracowników Thermy, bielski Ratusz zlecił wycenę spółki. Sprzedaż wymaga uchwały Rady Miejskiej, ale prezydent miasta nie powinien mieć kłopotów z uzyskaniem większości w tej sprawie.

Spółka komunalna Therma dostarcza ciepło do ogrzewania, dla potrzeb użytkowych mieszkańców Bielska-Białej oraz gorącą wodę o podwyższonych parametrach na potrzeby przemysłu. Bielski system ciepłowniczy zasilany jest z dwóch elektrociepłowni: EC-1 i EC-2 należących do spółki Tauron Ciepło. W zeszłym roku firma wypracowała ponad 2 mln zł zysku.

Wycena jest, rozmów nie ma

Większościowym udziałowcem PK Therma Sp. z o.o. jest gmina Bielsko-Biała (97,88 proc.), a pozostałe udziały posiada Tauron Ciepło. To właśnie państwowy gigant z branży energetycznej jest zainteresowany przejęciem komunalnego monopolisty. - Ze względu na pracującą w Bielsku-Białej naszą nowoczesną elektrociepłownię jesteśmy bardzo zainteresowani rozwojem rynku ciepła w mieście - potwierdza Włodzimierz Hereźniak, wiceprezes spółki Skarbu Państwa, jaką jest Tauron Ciepło.

Rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Tomasz Ficoń zaprzecza jednak jakoby miasto prowadziło negocjacje z Tauronem. Podkreśla, że kwestie sprzedaży udziałów reguluje uchwała Rady Miejskiej z września 2015 roku (w sprawie podjęcia działań zmierzających do sprzedaży udziałów w Thermie). Faktem jest jednak, że latem tego roku Ratusz zlecił… wycenę Thermy. Dokument trafił niedawno do urzędu, ale rzecznik odmówił portalowi podania kwoty, która może być podstawą negocjacji z podmiotami zainteresowanymi kupnem przedsiębiorstwa.

Koalicjant poprze sprzedaż

 - Wycena jest dokumentem, który będzie punktem wyjścia przy decyzji dotyczącej warunków sprzedaży udziałów spółki. W związku z tym dane w nim zawarte stanowią tajemnicę handlową i nie mogą zostać ujawnione - mówi Ficoń. Dwa lata temu na sesji Rady Miejskiej prezydent Jacek Krywult oświadczył, że wartość przedsiębiorstwa wynosi ponad 100 mln zł i można przyjąć, że ofert w tych granicach cenowych będą oczekiwały władze Bielska-Białej.

Nieoficjalnie wiemy, że możliwość sprzedaży spółki była konsultowana z szefem bielskiej PO, która wchodzi w skład koalicji rządzącej miastem. W przypadku sprzedaży majątku komunalnego potrzebna jest stosowna uchwała Rady Miejskiej. Jarosław Klimaszewski zapewnił prezydenta, że radni z jego ugrupowania poprą ewentualną uchwałę umożliwiającą przejęcie spółki przez inny podmiot.

Ceny ciepła nie wzrosną?

Według prezydenta Bielska-Białej, ewentualna sprzedaż Thermy nie wpłynie na ceny ciepła w mieście, bo nadzoruje je Urząd Regulacji Energetyki. Gwarancję zatrudnienia mają otrzymać pracownicy miejskiego przedsiębiorstwa. Ten ostatni aspekt jest bardzo ważny, gdyż załoga Thermy na sesji Rady Miejskiej jesienią 2015 roku (zob. nasz artykuł Gorąca debata o cieple) głośno sprzeciwiała się planom sprzedaży firmy, a do finalizacji rozmów [wtedy z PGNiG Termika] ostatecznie nie doszło.

Dlatego teraz sprawdzanie nastrojów związanych z możliwą zmianą właścicielską rozpoczęto od bezpośrednich rozmów z pracownikami Thermy, a nie w sali sesyjnej. Temu służyło m.in. spotkanie wiceprezesa spółki Tauron Ciepło z przedstawicielami dwóch związków zawodowych działających w miejskiej spółce oraz osobami wchodzącymi w skład rady pracowniczej.

Bartłomiej Kawalec