Kandydata powinien sprawdzić IPN
Czy radni z prezydenckiego klubu pośpieszyli się z inicjatywą nadania rondu budowanemu na ul. Stojałowskiego imienia Jana Wawrzyczka? Z formalnego punktu widzenia okazuje się, że tak. Poza tym najpierw o kandydacie powinien wypowiedzieć się IPN.
Na październikowej sesji Rady Miejskiej wniosek w sprawie nadania imienia skrzyżowaniu budowanemu w centrum Bielska-Białej zgłosił Ryszard Batycki. - O osobie majora Jana Wawrzyczka oraz o jego heroicznych czynach każdy bielszczanin na pewno słyszał - przekonywał wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, którzy przedstawił życiorys kandydata na patrona - TUTAJ.
Do wniosku klubu radnych KWW Jacka Krywulta odniósł się pełnomocnik prezydenta miasta Henryk Juszczyk, który zwrócił uwagę, że „nazwa może być nadana jedynie dla zrealizowanej inwestycji”. Dlatego zespół ekspercki do spraw nazewnictwa ulic, placów oraz obiektów fizjograficznych może rozważyć inną lokalizację dla wnioskowanej nazwy. - W przypadku podtrzymania wniosku ze wskazaną lokalizacje procedury nadania nazwy mogą zostać podjęte po dokonaniu odbioru inwestycji.
Pełnomocnik prezydenta miasta poinformował, że z wnioskiem uhonorowanie mjr. Jana Wawrzyczka na początku roku wystąpiła także osoba prywatna. - Podjęto decyzję o wystosowaniu pisma do IPN w sprawie merytorycznej weryfikacji informacji o osobie Jana Wawrzyczka w oparciu o zasoby instytutu - precyzuje Henryk Juszczyk. Obecnie magistrat oczekuje na odpowiedź IPN.
bak

Klauzula informacyjna ›