Ikarusy do kasacji
Na ulicach Bielska-Białej pojawiły się w latach 50. ub. stulecia i od tego czasu przewiozły kilka pokoleń bielszczan. Ostatni pojazd słynnego węgierskiego producenta zostanie wycofany z eksploatacji w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym najpóźniej w pierwszej połowie przyszłego roku. Tak zakończy się trwająca blisko 60 lat historia bielskich Ikarusów.
Według stanu na 1 września br., średnia wieku autobusu należącego do Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej przekracza osiem lat (jeszcze trzy lata temu było to ponad 11 lat). Obecnie tylko co piąty bielski autobus (przewoźnik posiad 141 pojazdów) nie jest nieskopodłogowy, a ¼ z nich spełnia najbardziej restrykcyjne normy emisji spalin EURO6. Nieco ponad 34 proc. taboru wyposażona jest w pełną klimatyzację.
60 lat na bielskich ulicach
Te dane w najbliższym czasie ulegną zasadniczej zmianie dzięki partii nowych autobusów, która przyjechała do Bielska-Białej w połowie września. Jak poinformowano portal w MZK, w ramach trzeciej, ostatniej dostawy z fabryki Solarisa zakład otrzymał pięć autobusów typu Urbino 18 (przegubowe, 18-metrowe) oraz pięć Urbino 12 (krótkich, 12-metrowych).
Bielski przewoźnik korzysta nadal z wysłużonych Ikarusów. Jeszcze w 2014 roku miał ich ok. 50 (najwięcej serii 280, czyli popularnych czerwonych przegubowców). Według stanu na 17 października br., MZK dysponuje już tylko 14 Ikarusami. - Są sukcesywnie kasowane - wyjaśnia pełnomocnik dyrektora zakładu Barbara Borak-Łukańko, która zapewnia, że ostatni pojazd węgierskiego producenta zniknie z bielskich ulic najpóźniej w czerwcu 2018.
Będzie to równocześnie koniec pewnej epoki. Węgierskie autobusy wożą bielszczan od lat 50. ub. wieku. - Pierwszych dziesięć Ikarusów typu 620 wyjechało na ulice Bielska-Białej w 1958 roku - słyszymy w MZK.
Jeden do muzeum
W późniejszych latach w bielskim zakładzie pojawiły się kolejne modele, m.in. przegubowe 280 czy mniejsze Ikarusy serii 415 (ostatni wyprodukowany został dla bielskiego przewoźnika w 1998 roku, a do kasacji trafił w tym roku). Najbardziej wysłużone woziły pasażerów przez ponad ćwierć wieku. Dały się poznać jako bezawaryjne i bardzo proste w obsłudze, choć wyjątkowo hałaśliwe i nie spełniające dzisiejszych norm ekologicznych. Ich średnie przebiegi znacząco przekraczały 1 mln km.
Przewoźnik złomuje autobusy, bo zobowiązuje go do tego umowa o dofinansowaniu zakupu nowych pojazdów (inwestycja realizowana jest w ramach projektu „rozwój zrównoważonego transportu miejskiego na terenie miasta Bielsko-Biała” o wartości ok. 60 mln zł). MZK musi pozbyć się takiej samej liczby wysłużonych pojazdów, ile zakupił nowych. Niewykluczone, że jeden Ikarus serii 405 zostanie uratowany przed kasacją i trafi do muzeum.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 31
Jeszcze mogą się przydać w przyszłości.
Jeżeli nie w Bielsku to gdzie indziej.
Również w jakimś muzeum.
I jak się przyznać , że jak jadę do mamy ^6" to kurcze takim eksponatem....
No jeszcze naszemu bielsku..trochę do "świata" brakuje :-)

Klauzula informacyjna ›