W Warszawie trwa protest głodowy lekarzy-rezydentów.  W dwóch bielskich szpitalach pracuje łącznie ponad 80 lekarzy w trakcie specjalizacji. Niewykluczone, że część z nich w przypadku ogłoszenia ogólnopolskiej akcji strajkowej dołączy do protestu.

W Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej zatrudnionych jest 57 lekarzy w trakcie specjalizacji, którzy pracują na 15 oddziałach szpitalnych. - Lekarze wykonują swoje obowiązki, nie prowadzą żadnej formy protestu - poinformowała nas rzecznik placówki Jolanta Trojanowska.

W Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim na jedenastu oddziałach pracuje 25 rezydentów. Jak poinformował portal dr Klaudiusz Komor, kilka dni temu część rezydentów wzięła urlop na żądanie w geście solidarności z lekarzami głodującymi w Warszawie. Obecnie lekarze pracują w koszulkach przypominających o proteście, ale nie wykluczają, że w przypadku decyzji o ogólnopolskiej akcji strajkowej dołączą do protestujących.

O co walczą lekarze-rezydenci? Głównym postulatem protestujących jest znaczące podwyższenie nakładów na służbę zdrowia do minimum 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat. Ponadto rezydenci oczekują rozwiązania problemu braku personelu medycznego (w Polsce na 1000 pacjentów przypada tylko 2,2 lekarza), zmniejszenia kolejek do lekarzy specjalistów, likwidacji biurokracji oraz poprawy warunków płacowych (obecnie podstawa „na rękę” dla lekarza-rezydenta wynosi 2215 zł).

bak