Bezwzględny oprawca katuje rodziców
Bielszczanin od długiego czasu znęca się nad bliskimi i w resocjalizacji nie pomogła mu nawet kilkuletnia odsiadka. Po wyjściu z więzienia nadal bił rodziców, a gdy został ponownie oskarżony, zagroził im śmiercią, jeśli nie wycofają złożonych przeciwko niemu zeznań.
Za znęcanie się nad bliskimi sąd skazał 47-letniego bielszczanina na karę blisko trzech lat więzienia. Gdy mężczyzna opuścił mury zakładu karnego, ponownie dopuszczał się rękoczynów wobec bliskich. W stanie nietrzeźwości wszczynał awantury, w trakcie których bił 68-letnią matkę i 70-letniego ojca. Groził im śmiercią i zwracał się do nich wulgarnie.
Przed dwoma miesiącami policjanci zakończyli przeciwko 47-latkowi sprawę o znęcanie się nad krewnymi, a wobec sprawcy skierowano do sądu akt oskarżenia. Perspektywa kolejnej odsiadki nie wpłynęła jednak na zmianę jego postępowania wobec bliskich. W dalszym ciągu znęcał się nad matką i ojcem. Groził im też śmiercią, jeśli nie wycofają złożonych przeciwko niemu zeznań.
Po kolejnej awanturze został zatrzymany przez policjantów z komisariatu II. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Trafił do izby wytrzeźwień, a nazajutrz został doprowadzony do prokuratury. Bielski sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Za przemoc domową grozi mu teraz kara do pięciu lat więzienia.
bb
Komentarze 12
Przeprowadze błyskawiczną resocjalizacje.

Klauzula informacyjna ›