Wystarczy czytać katechizm
- Tyle razy byliśmy przyjmowani jako uchodźcy przez inne państwa, a dziś sami nie przyjmujemy nikogo. To znaczy, że nie mamy nic wspólnego z chrześcijaństwem - mówi b. sekretarz episkopatu. Dziś biskup Tadeusz Pieronek spotka się z bielszczanami.
Spotkanie z bp. Tadeuszem Pieronkiem odbędzie się w auli Towarzystwa Szkolnego im. Mikołaja Reja w Bielsku-Białej przy ul. F. Modrzewskiego 12. Początek o godz. 18.00. Przed spotkaniem duchowny znalazł czas, by odpowiedzieć na kilka pytań portalu.
Z biskupem Tadeuszem Pieronkiem, byłym sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Maciej Chrobak.
Polityka podzieliła Polaków na zwalczające się obozy. Dlaczego normalne w demokracji różnice zdań rozpalają dziś w Polsce takie emocje? Kto odpowiada za zaognianie sporów?
- Sytuacja, w jakiej znaleźliśmy się jest nienormalna. Rządzący przebudowują ustrój, mimo że nie posiadając większości konstytucyjnej, nie mają do tego mandatu. I to jest dramat. Jak można bezprawnie tworzyć nowe państwo, powołując się w dodatku na to, że chce tego suweren, czyli naród? Naród się wyraził w wyborach, dając rządzącym większość parlamentarną. Nie upoważnił ich jednak do zmiany, drogą ustaw, Konstytucji.
Świadectwo odejścia od chrześcijaństwa?
Czy w tej sytuacji nie brakuje mocnego głosu Kościoła?
- Zawsze się mówiło, że Kościół pcha się do polityki. Teraz, kiedy się nie pcha, to się mówi, że powinien. Oczywiście, nauka społeczna Kościoła nie przewiduje takich sytuacji, żeby władza mogła działać bezprawnie. Wystarczy czytać katechizm.
W pewnych sprawach widać rozdźwięk między stanowiskiem rządu i Kościoła, np. w sprawie uchodźców…
- To jest po prostu skandal i świadectwo kompletnego odejścia rządzących od chrześcijaństwa, na które się ciągle powołują. Tyle razy byliśmy przyjmowani jako uchodźcy przez inne państwa, a dziś sami nie przyjmujemy nikogo. To znaczy, że nie mamy nic wspólnego z chrześcijaństwem. To nie jest tylko kwestia polityczna, ale także religijna.
UE we wspólnym interesie
Entuzjazm dla integracji europejskiej także przygasł. Unia nagle przestała się nam podobać? Dlaczego?
- Unia Europejska jest organizacją państw, które dobrowolnie przyjmują pewien system. Każdy z krajów ceduje część swojej władzy na rzecz specjalnie utworzonych organów, które łatwiej mogą załatwiać sprawy we wspólnym interesie. Chcieliśmy w niej być, staraliśmy się o to, a teraz narzekamy, jak to w Unii Europejskiej jest źle. Ale wystarczy poprosić kogokolwiek dorosłego, kto ma dobrą pamięć, żeby powiedział, jak wyglądaliśmy, jak wyglądało nasze państwo, kiedy w niej nie byliśmy…
To wszystko nie brzmi zbyt optymistycznie…
- W najbliższym czasie nie możemy się spodziewać niczego dobrego. Jestem jednak optymistą. Przeżyliśmy już ustroje różnych naprawiaczy świata, więc i tym razem damy sobie radę.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał: Maciej Chrobak
Foto: Dorota Ankudowicz
Tadeusz Pieronek (ur. 24 października 1934 w Radziechowach na Żywiecczyźnie) - biskup rzymskokatolicki, profesor nauk prawnych, były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski (1993-1998), rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (1998-2004).
Komentarze 53
Cały czas piszecie o tym żeby nie przyjmować uchodźców z Afryki it. - ale to nie są uchodźcy - to są IMIGRANCI. Sama też z niechęcią do tego podchodzę, ale jestem za przyjęciem do naszego kraju UCHODŹCÓW, a tych, jak ktoś też tu z komentujących napisał - możemy jakopaństwo "wybrać" - choćby poprzez organizacje humanitarne działąjące tam, na miejscu konfliktu, gdzie ci potrzebujący są - wcale to nie muszą być muzułmanie, ale chrześcijanie. Chrześcijanie to nie równa się tylko katolicy! Mało jest takich potrzebujących? A szcuje się na nich wszędzie gdzie się tylko da. Sama osobiście znam "Araba" na którego tak wszyscy święci katoliccy obrońcy kraju i wiary plują - niedawno byłam naCHRZCIE jego dziecka - sam również uczestniczył w tym wydarzeniu, może nie czynnie, bo jest muzułmaninem, ale w kościele był, grom z jasnego nieba go nie poraził....
2. Nie piszę o Arabach, nie piszę o rasie, bo to rasizm, Piszę o islamie - który jest totalitarnym systemem ściśle kontrolującym życie swoich wyznawców, przez to jest bardzo niebezpieczną idelogią.
3. Tego punktu nawet nie warto komentować.
2. Kto z piszących zna jakiegoś Araba? Nie wiesz - nie pisz. To tacy ludzie jak my - tylko nieliczni terroryści robią im bardzo zły marketing. Znam kilka rodzin, rozmawiam z nimi - mają ten system wartości.
3. Jak europejski pilot rozbija samolot o Alpy to jest psychicznie chory; jak Arab to terrorysta.
Chociażby Mamed - taki sportowiec i wydawałoby się sympatyczny człowiek, a wspiera ISIS puszczając sobie ich hymn podczas wchodzenia na ring.
Nie potrzeba nam więcej wyznawców o wiele bardziej radykalnych niż słuchacze Ojca Inwestora.
Kolejna sprawa - ludzie którzy dobili do UE, to nie są żadni uchodźcy ze strefy wojny, oni są tam gdzie pisałeś - np. w Libanie.
To są ludzie z krajów biednych ale relatywnie bezpiecznych, nie ma wojny, to ludzie których było stać na zapłacenie grubej kasy przemytnikom.
Jednak dopiero ta emigracja z lat 70-tych dała paliwo do zwiększenia radykalizacji i chaosu,
zwiększone w kolejncyh latach o coraz wiekszy przyrost naturalny muzułmanów.
Tak samo w EU kiedy będzie muzułanów wystarczająco dużo to stworzy potencjał do wojny domowej.
Przecież mamy już tego początek chociażby we Francji, stan wyjątkowy niby zniesiony, ale zaczęły obowiązywać na stałe przepisy ze stanu wyjątkowego: np. każdy policjanto może przeszukać każdy dom bez żadnego nakazu, może Ci wejść do domu i zacząć szperać, i nie masz nic do gadania.
Liban to był kiedyś kwitnący chrześcijańksi kraj, dopóki w latach 70-tych nie zaczęli do siebie sprowadzać dużej liczby muzułmańskich uchodźców z krajów objętych wojną.
Libańczycy witali ich z otwartymi ramionami, i na początku mniejszość muzułmańska nie sprawiała problemów.
Wystarczyło jednak jakieś 10 lat, aby zmiany demograficzne - czyli dużo większa dzietność muzułmanów - sprawiły że muzułmanie zaczęli być agresywni, roszczeniowi i dominujący wobec nie-muzułmanów.
Zaczęły się morderstwa, zamachy i powstawnia muzułmańskie.
Liban stał się bazą terrorystów do ataków na inne kraje regionu.
Dzisiaj Liban to zrujnowany kraj, jeden z najniebezpieczniejszych na świecie.
I taka jest właśnie przyszłość UE.
Nie popełniajmy tego błędu, mamy wystarczające problemy u siebie z religijnymi ludźmi, nie sprowadzajmy jeszcze bardziej religijnych i fanatycznych w tej religii ludzi.

Klauzula informacyjna ›