Program Muchy połączy opozycję?
Jednym z gości honorowych gali finałowej VII Regionalnego Kongresu Kobiet Podbeskidzia, która odbyła się w sobotę w BCK, była posłanka Joanna Mucha (pisaliśmy o tym w artykule Kongres z Czarnym Protestem w tle). Tuż przed uroczystością udało nam się namówić byłą minister na krótką rozmowę.
Rozmowa z dr Joanną Muchą, posłanką PO, b. minister sportu i turystyki
Kilka tygodni temu wspomniała pani o potrzebie powołania nowej partii: partii młodych. Czy takie ugrupowanie mogłoby być dobą alternatywą dla rządów PiS?
- Ani przez chwilę nie mówiłam, że chcę tworzyć partię młodych. Stwierdziłam tylko, że wiem i czuję to, że jest takie oczekiwanie, by powstała partia młodych. Tworzenie nowego bytu politycznego byłoby błędem. Prowadziłoby to do wariantu węgierskiego, czyli rozdrobnienia opozycji. Tymczasem my, jako opozycja, powinniśmy być zjednoczeni. To co ja proponuję, i co przedstawię w najbliższym czasie, to jest program, który, mam nadzieję, połączy wszystkie siły opozycyjne. To nie może być propozycja na najbliższe dwa, cztery czy sześć lat. Znaleźliśmy się bowiem w momencie przełomowym. Dlatego powinna ona zarysowywać wektory przemian na najbliższe dwadzieścia lub trzydzieści lat.
Zwraca pani uwagę na rosnącą w Polsce liczbę incydentów na tle rasistowskim. Ofiarami agresji coraz częściej są imigranci. Czy, pani zdaniem, organy państwa reagują w takich sytuacjach właściwie?
- Każda mowa nienawiści prowadzi prędzej czy później do czynów nienawiści. Wszelkie tego typu zachowania muszą być wyraźnie piętnowane i karane. Uważam, że działania państwa w tym zakresie, w tym policji i prokuratury, są niewystarczające. W moim przekonaniu partia rządząca toleruje takie zachowania. Daje na nie przyzwolenie. To postawa, która na dłuższą metę, może okazać się bardzo niebezpieczna.
Upomniała się pani niedawno o osoby pokrzywdzone przez tzw. ustawę dezubekizacyjną. Czy można powiedzieć, że spotkała ich niesprawiedliwość?
- Duża część zmian, które czyniły zadość poczuciu sprawiedliwości została już wykonana w czasie, gdy rządziła Platforma Obywatelska. Zmieniliśmy wówczas m.in. zasady uposażenia osób, które pełniąc funkcje w aparacie PRL, działały ze szkodą dla Polaków. Dzisiaj, jeśli miałyby być podejmowane w tym kierunku dalsze kroki, to tylko w myśl zasady case-by-case, rozpatrywania każdego przypadku z osobna. Nie może być mowy o odpowiedzialności zbiorowej, która dramatycznie dotyka osób, które nie mają sobie nic do zarzucenia. Ostatnio miałam w biurze panią, która półtora roku pracowała w szpitalu MSW. I z tego powodu zostanie jej prawdopodobnie odebrana emerytura. Jest ogromna liczba takich przypadków. Tego nie wolno akceptować. Z pewnej niesprawiedliwości dziejowej przechodzimy bowiem w inną niesprawiedliwość, która może mieć nawet większą skalę niż ta wcześniejsza.
Wierzy pani, że jest możliwe, by w nieodległej perspektywie wyborcy odwrócili się od PiS, a opozycja odzyskała inicjatywę?
- Jestem optymistką. Przede wszystkim dlatego, że wierzę w Polaków. Jesteśmy mądrym narodem, który w pewnym momencie dostrzeże długookresowe konsekwencje swoich politycznych wyborów. PiS zaproponował wiele dobrych rzeczy. Wiem, że to stanowisko dramatycznie odmienne od tego, które prezentuje cała strona opozycyjna. Jednocześnie z tymi dobrymi propozycjami ludzie otrzymują jednak „kota w worku”. Są to zmiany, które - krok po kroku - prowadzą do autorytaryzmu. Uważam, że Polacy potrzebują dobrych rozwiązań, ale nieobciążonych balastem autorytaryzmu.
Dziękuję za rozmowę.
MCI
Na zdjęciu od lewej: Mirosława Nykiel i Joanna Mucha, posłanki Platformy Obywatelskiej.
Komentarze 24
Dla nie wiedzących: Ze swojego fryzjera zrobiła dyrektora w ministerstwie.
,,Towarzystwo wzajemnej degeneracji ''. - Może pani Mucha coś zaśpiewa ?
Serce me odetchnie z ulgą :)
głosowałem na PO ale to są najsłabsze jej ogniwa.(Obie te Panie z foty).
może lepiej śpiewać w sejmie swoje przeboje niż bawić się w politykę,
bielsko raczej nie nabierze się na taką trawo=mowę

Klauzula informacyjna ›