Na bielskich drogach policja prowadziła wczoraj akcję przeciwko piratom drogowym. Za przekroczenie dozwolonej prędkości ukarano mandatami ponad sto osób. Do kontroli nie chciał zatrzymać się motocyklista kierujący bmw. W tej sytuacji drogówka wszczęła pościg.

Akcja "Prędkość", która rozpoczęła się o godz. 6.00 i trwała do 22.00, ukierunkowana była na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w szczególności na przestrzeganie dozwolonej prędkości. Policjanci z drogówki wykorzystali w jej trakcie wszystkie dostępne urządzenia do pomiaru prędkości, w tym pojazdy wyposażone w wideorejestratory.

Mundurowi sprawdzali prędkość, z jaką poruszali się kierowcy, kontrolowali ich stan trzeźwości oraz stan techniczny pojazdów i wymagane dokumenty. Na pobłażanie nie mogli liczyć także kierujący oraz pasażerowie, którzy nie korzystali z pasów bezpieczeństwa oraz ci, którzy nieprawidłowo przewozili dzieci. Skontrolowano blisko 160 kierowców. 107 spośród nich ukarano mandatami za przekroczenie dozwolonej prędkości. Zatrzymano też trzech nietrzeźwych kierujących.

Na DK-1 do kontroli nie chciał zatrzymać się 23-letni kierujący motocyklem bmw S1000RR. Mężczyzna, który po pościgu został ujęty przez mundurowych z Pszczyny, nie posiadał uprawnień do prowadzenia jednośladów. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu kara do pięciu lat więzienia. Dodatkowo sąd może nałożyć na niego bezwzględny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres do 15 lat.

bb