Operacja powietrznodesantowa z udziałem bielskich spadochroniarzy odbywa się od środy na lotnisku Olsztyn-Mazury w ramach manewrów Dragon-17. W ćwiczeniach bierze udział łącznie ponad 17 tys. żołnierzy i ponad 3 tys. różnego rodzaju uzbrojenia i sprzętu wojskowego. 

Wczoraj w Szymanach miał miejsce desant spadochroniarzy, którzy skakali z samolotów typu Herkules i Casa. W ćwiczeniach udział bierze 6. Brygada Powietrznodesantowa, a skład której wchodzi 18. bielski batalion powietrznodesantowy.

Jak informuje MON, w manewrach udział bierze 17 tys. żołnierzy oraz 3,5 tys. jednostek sprzętu i uzbrojenia. Manewry Dragon-17 to największe ćwiczenie  Sił Zbrojnych RP w 2017 roku z udziałem żołnierzy z innych państw NATO oraz krajów partnerskich. Prowadzone są w układzie połączonym, gdzie sprawdzana jest synergia współdziałania wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej, wojsk specjalnych oraz WOT.

Scenariusz ćwiczeń zakłada, że żołnierze, którzy wylądują w pobliżu płyty lotniska, utworzą przyczółek i przyjmą tzw. rzut lądujący. Będzie to samolot przewożący terenowe wielozadaniowe samochody wojskowe. Następnie spadochroniarze zlokalizują przeciwnika na lotnisku i zaatakują jego stanowiska ogniowe, a po zajęciu całego obszaru dołączą do głównych sił.

bak

Foto: 6 BPD