W polskiej policji jest prawie 8 tys. dzielnicowych. „Ze względu na częstokroć niską aktywność i rozpoznawalność porównywani są do legendarnego stwora Yeti, o którego istnieniu wszyscy mówią, a nikt go nigdy nie widział” - czytamy w raporcie NIK z ub. roku. Bielska policja dokłada jednak starań, aby w stolicy Podbeskidzia było inaczej. Obecnie w naszym mieście funkcję tę pełni 34 funkcjonariuszy. Mają za zadanie utrzymywać stały, bezpośredni kontakt z obywatelami. Warto więc ich znać.

Aspirant sztabowy Sebastian Substyk pracuje w komisariacie nr 1 przy ul. Składowej 2 od jedenastu lat. Przez ten czas doskonale poznał oś. Śródmiejskie, gdzie znajduje się podlegający mu rejon zamieszkiwany przez ok. 4,2 tys. osób. Obszar zabudowany jest głównie blokami i starymi, przedwojennymi kamienicami. - Codziennie spotykam się z ludźmi i podejmuję liczne, indywidualne działania w ich sprawach. Po prostu, staram się im pomagać - mówi.

Ścisła współpraca z mieszkańcami

Sebastian Substyk trafił do policji w roku 2000. - Od samego początku, czyli od momentu, gdy zostałem w 2006 dzielnicowym, ściśle współpracuję ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową. Z uwagą wysłuchuję też mieszkańców, to oni sygnalizują mi problemy i bolączki trapiące dzielnicę. Dzięki ich obywatelskiej aktywności wzrasta bezpieczeństwo w tym rejonie - deklaruje.

Aspirant nie zapomina o swym powołaniu również w czasie wolnym. - Ostatnio, będąc po służbie zatrzymał niemal na gorącym uczynku sprawców włamania do prywatnego domu. Komendant miejski uhonorował go za to specjalną nagrodą - informuje nadkomisarz Elwira Jurasz, rzecznik prasowy KMP w Bielsku-Białej.

Sukcesów na swym koncie aspirant ma więcej: w 2009 zajął pierwsze miejsce w zorganizowanym przez bielską policję konkursie na najlepszego dzielnicowego, a w 2013 zwyciężył w miejskich eliminacjach na dzielnicowego roku i - ostatecznie - uzyskał 16. lokatę w województwie śląskim. Był też wielokrotnie nagradzany za zaangażowanie i doskonałe wyniki osiągane w pracy.

Uratowane życie

W 2012 roku podczas służby jako pierwszy pojawił się na miejscu pożaru i wyniósł z zadymionego mieszkania 50-letniego mężczyznę. Uratował mu życie, ale jest człowiekiem skromnym i niechętnie o tym opowiada. W jego karierze zdarzały się również inne niebezpieczne sytuacje, lecz i o nich woli nie mówić.

Pasją Sebastiana Substyka jest broń pneumatyczna i strzelectwo sportowe. Posiada licencję sędziowską III klasy, prowadzi kursy dla młodych adeptów tej dyscypliny. Interesuje go również motoryzacja.

Bezpośredni kontakt

Policja deklaruje, że stale poprawiają się warunki pracy dzielnicowych i że są oni sukcesywnie wyposażani w nowoczesne narzędzia ułatwiające komunikację ze społeczeństwem. Polega to m.in. na przydzieleniu im służbowych telefonów komórkowych.

Z aspirantem Substykiem można się bezpośrednio skontaktować, korzystając z bezpłatnej aplikacji „Moja Komenda” lub dzwoniąc pod numer (+48) 33 825 01 00 albo (+48) 727 032506.

* * *

Nasz portal będzie kontynuował publikowanie cyklu artykułów, który rozpoczęliśmy tekstem Nasi dzielnicowi: Grzegorz Wolny. Już wkrótce zaprezentujemy sylwetki następnych bielskich dzielnicowych.

Marek Żuliński

Foto: Maciej Chrobak