Wczoraj przez cały dzień poziom Białej opadał i na koniec dnia opuścił strefę stanu ostrzegawczego. Na tym jednak koniec dobrych informacji. Zdaniem synoptyków, dziś do wieczora w naszym regionie spaść może lokalnie nawet 60 mm wody. Stan rzek  całodobowo monitorują służby komunalne.

W piątek od samego rana stan Białej systematycznie malał - ok. godz. 7.00 poziom wody opadł poniżej stanu alarmowego (200 cm), a ok. godz. 18.00 poniżej stanu ostrzegawczego (170 cm). Najniższy od kilku dni poziom rzeki na wodowskazach w Mikuszowicach notowany był w nocy z piątku na sobotę między godziną 2 a 3 (157 cm). Obecnie - w związku z powrotem opadów - lustro wody w rzece rośnie i nad ranem osiągnęło poziom 163 cm (trend rosnący).

 - W mieście w ostatnich dniach nie mieliśmy do czynienia z powodzią, żadna z rzek czy potoków nie wystąpiła z koryta. Synoptycy przewidują słabnięcie opadów, które mogą występować do wtorku - powiedział portalowi naczelnik wydziału ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Tadeusz Januchta.

W dalszym ciągu stan rzek na bieżąco monitorują służby komunalne. W Bielsku-Białej do odwołania obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe. Aktualną prognozę pogody na dzisiaj znajdziesz w artykule Pogotowie nawet do wtorku? - film).

bak