Przez długie lata służyły pasażerom i kolejarzom. Choć planowano je wyburzyć, stoją po dziś dzień zapomniane i straszą swoim wyglądem. Bielskie dworce kolejowe nie są objęte programem rewitalizacji realizowanym obecnie przez PKP PLK. Wyjściem z sytuacji może być przekazanie budynków samorządowi, ale nie nastąpi to zbyt prędko.

W inwestycjach kolejowych widać ożywienie. Aktualnie trwają prace przy rewitalizacji linii kolejowej nr 139 na odcinku Czechowice-Dziedzice - Bielsko-Biała - Zwardoń (granica państwa). Zgodnie z planem, pierwszy etap modernizacji zakończy się jesienią przyszłego roku (pisaliśmy o tym szczegółowo w artykułach Kolej na odcinek z Lipnika do Wilkowic oraz Nowym torem z Lipnika do Wilkowic).

Zabezpieczone przez PKP

Inwestycja na trasie Bielsko-Biała - Zwardoń nie obejmuje remontu budynków dworcowych, gdyż spółka PKP PLK, która modernizuje linię kolejową, nie jest ich właścicielem. O tym, że obiekty tego typu mogą otrzymać drugie życie poprzez nadanie im nowych funkcji świadczy przykład dworca Wisła Uzdrowisko, który trafił w ręce samorządu. Z pytaniem o przyszłość trzech bielskich dworców kolejowych oraz budynków na stacji Wilkowice - Bystra zwróciliśmy się do PKP.

 -  Dworce Bielsko-Biała Lipnik, Bielsko-Biała Leszczyny i Bielsko-Biała Mikuszowice zostały zabezpieczone przez PKP S.A - zapewnia Aleksandra Grzelak z biura prasowego spółki. - Ewentualne przekazanie dworców Lipnik i Leszczyny na rzecz samorządu wymaga wykonania wcześniejszych podziałów geodezyjnych, a te możliwe będą dopiero po zakończeniu trwającej obecnie modernizacji linii kolejowej nr 139.

W PKP usłyszeliśmy, że w przypadku zainteresowania ze strony bielskiej gminy istnieje możliwość wynajmu lokali znajdujących się w Lipniku i Leszczynach. Dworzec Wilkowice - Bystra spółka chce przekazać miejscowej gminie, lecz samorząd uzależnił przejęcie obiektu od dostępu do drogi publicznej. Obecnie prowadzone są podziały geodezyjne związane z wydzieleniem drogi.

Dworzec Mikuszowice nie może być przedmiotem obrotu ze względu na nieuregulowany stan prawny nieruchomości, na której jest zlokalizowany. Los obiektu zależy od … wojewody śląskiego. - W przypadku tego dworca złożyliśmy wniosek o uwłaszczenie na terenie nieruchomości, jednak wojewoda nadal nie wydał ostatecznej decyzji - tłumaczy urzędniczka kolejowa. 

Miasto kupiło dworzec

Przywoływana przez nas na wstępie stacja "Wisła Uzdrowisko" została oddana do użytku 10 lipca 1929. W listopadzie 2014 miasto Wisła kupiło od PKP dworzec za pół miliona złotych. Przez 1,5 roku trwały prace związane z opracowaniem planu zagospodarowania przestrzennego obiektu i hektarowej działki (obiekty kolejowe nie podlegają ustawie o gospodarce przestrzennej). Przed wiślańską gminą są jeszcze dwa ważne przetargi: na dokumentację projektowo-kosztorysową oraz na wyłonienie wykonawcy robót budowlanych.

Koncepcja inwestycji została wstępnie zaakceptowana przez konserwatora zabytków. Na dole budynku mają zostać zachowane funkcje kolejowe: poczekalnia, kasy biletowe, toalety, przechowalnia bagażu. Planowane jest także uruchomienie części restauracyjnej z historycznym browarem miejskim. Na piętrze powstanie tzw. część społeczna. Miasto ma pomysł, by były tu siedziby organizacji pozarządowych, warsztaty dla niepełnosprawnych i -  być może - dom dziennego pobytu dla seniorów. Cały budynek ma zostać przystosowany dla osób niepełnosprawnych.

Wkrótce ogłoszony zostanie konkurs na zagospodarowanie tego obiektu, który rozstrzygnie o jego rzeczywistym wykorzystaniu. Czy bielscy samorządowcy pójdą wiślańskim tropem? Jeśli tak, to może warto pomyśleć o formule PPP, czyli Partnerstwa Publiczno-Prywatnego?

Krzysztof Kozik