W Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie Ministra Środowiska z wykazem miast powyżej 100 tys. mieszkańców i aglomeracji z największą obecnością pyłu zawieszonego w powietrzu. Pył, krótko mówiąc, skraca nam życie. Na niechlubnej liście jest Bielsko-Biała. 

Ma średnicę nie większą niż 2,5 μm i jest według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) najbardziej szkodliwy dla zdrowia spośród wszystkich zanieczyszczeń atmosferycznych. Długotrwałe narażenie na jego działanie skutkuje skróceniem średniej długości życia, a krótkotrwała ekspozycja na wysokie stężenia powoduje wzrost liczby zgonów z powodu chorób układu oddechowego i krążenia oraz wzrost ryzyka nagłych przypadków wymagających hospitalizacji (nasilenie astmy, ostra reakcja układu oddechowego, osłabienie czynności płuc, itp.).

Pył zawieszony PM 2,5, bo o nim mowa, dostaje się przez płuca do krwi. Szacuje się, że życie przeciętnego mieszkańca Unii Europejskiej jest krótsze z tego powodu o ponad osiem miesięcy, a życie przeciętnego Polaka - w stosunku do mieszkańca UE - ulega skróceniu o kolejne 1-2 miesiące z uwagi na występujące w naszym kraju większe zanieczyszczenie pyłem niż średnia dla krajów UE.

Zgodnie z rozporządzaniem Ministra Środowiska z 18 września 2012, dopuszczalny pułap stężenia ekspozycji dla pyłu PM 2,5 został ustalony na poziomie 20 µg/m3. Opublikowane w miniony wtorek obwieszczenie zawiera wykaz 19 miast powyżej 100 tys. mieszkańców i aglomeracji, w których wskaźnik średniego narażenia przekroczył w roku 2016 wartość dopuszczalną. Na tej niechlubnej liście jest Bielsko-Biała z poziomem 28 µg/m3. Gorzej było tylko w aglomeracjach: krakowskiej (32 µg/m3 ) i górnośląskiej (31 µg/m3 ).

kk