Kilkadziesiąt osób zebrało się dziś w Bielsku-Białej, by zaprotestować przeciwko reformie oświatowej. Manifestacja odbyła się późnym wieczorem przed Sądem Okręgowym. Zorganizowały ją Komitet Obrony Demokracji oraz inicjatywa Obywatele Bielska-Białej.

Zgromadzeni zarzucali rządzącym, że reforma jest nieprzygotowana, wprowadzana wbrew opiniom fachowców i nadmiernie obciąża finansowo samorządy. - Zignorowano pół miliona podpisów osób domagających się referendum w sprawie jej wycofania - ubolewa Jacek Borowiec z KOD. - Reformie towarzyszy kuriozalna podstawa programowa - dodaje.

Protestujący uważają, że w nowej podstawie programowej zbyt dużo miejsca poświęcono narodowej i religijnej martyrologii. Nie podoba im się także nowy kanon lektur szkolnych, z którego znikł Bruno Schulz, a pojawili się poeci piszący o katastrofie smoleńskiej. - Zaproponowana przez PiS podstawa programowa wiąże się z polityką rządu - ocenia Jacek Borowiec. - Będzie więcej Mickiewicza, Sienkiewicza, ale też i Rymkiewicza - stwierdza nasz rozmówca.

MCI