Policjanci z Czechowic-Dziedzic przez ponad trzy godziny zabezpieczali teren remontowanego dworca PKS, gdzie odnaleziono siedem granatów moździerzowych z czasów II wojny światowej. Na czas usunięcia niewybuchów przez saperów z okolicy ewakuowano ponad sto osób. Policjanci zorganizowali objazdy i kierowali ruchem.

Dzisiaj tuż po godz. 10.00 w czasie prac ziemnych na terenie czechowickiego dworca PKS operator koparki natknął się na siedem skorodowanych granatów moździerzowych z czasów II wojny światowej. Policyjni pirotechnicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano ponad 100 mieszkańców okolicznych bloków, kamienic i placówek handlowych.

Ewakuowani znaleźli na miejscu wsparcie. Działał sztab kryzysowy. Podstawiono specjalny autobus. Większość ewakuowanych znalazła tymczasowe schronienie w pobliskiej remizie strażackiej oraz u bliskich lub znajomych. Teren wokół miejsca, na którym niewybuchy spoczywały przez dziesiątki lat zabezpieczyli policjanci i strażacy. W zagrożonym rejonie służby techniczne odcięły dostawy gazu i prądu.

Policjanci zorganizowali objazdy i kierowali ruchem. Utrudnienia trwały ponad trzy godziny. Tuż po godz. 13.00 niewybuchy zostały zabezpieczone przez saperów z jednostki wojskowej w Gliwicach.

bak

Foto: Policja