Ponad 2 promile alkoholu wykazało badanie 33-letniego mężczyzny, który „opiekował się” dwójką małoletnich synów. 4 i 5-latkowie stali na parapecie zewnętrznym mieszkania na drugim piętrze i wyrzucali przez okno zabawki oraz przedmioty domowego użytku.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ul. Sobieskiego w Bielsku-Białej. Z relacji świadka, który zadzwonił na numer alarmowy policji wynikało, że na parapecie zewnętrznym mieszkania usytuowanego na drugim piętrze stoją dwaj mali chłopcy, którzy wyrzucają przez okno swoje zabawki i inne domowe sprzęty. Dyżurny skierował na miejsce patrol. Powiadomił także straż pożarną i pogotowie ratunkowe.

Dzięki informacjom przekazanym przez świadka i szybkiej reakcji służb ratunkowych nie doszło do tragedii. Policjanci w pierwszej kolejności zapewnili bezpieczeństwo dzieciom. Chłopcy zostali przekazani pod opiekę matki, która w czasie zdarzenia przebywała na badaniach lekarskich Następnie mundurowi zatrzymali ich nietrzeźwego ojca. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Nazajutrz mężczyzna usłyszał zarzuty narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

bb