Ponad 19 tys. uczniów rozpoczyna dziś w Bielsku-Białej rok szkolny. To również początek tzw. wygaszania gimnazjów i powrót ośmioletnich szkół podstawowych. Z danych ZNP wynika, że z reformą oświaty wiążą się ograniczenia etatów i zwolnienia nauczycieli.

Początek roku szkolnego 2017/18, to po osiemnastu latach powrót do systemu z ośmioletnią szkoła podstawową. Uczniowie, którzy w czerwcu ukończyli VI klasę, zamiast w I klasie gimnazjum rozpoczynają naukę w VII klasie szkoły podstawowej. W gimnazjach kontynuować naukę będą tylko uczniowie klas II i III.

 - Według prognozowanej organizacji oświaty, w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych jest 19 832 uczniów i 2254,88 etatów nauczycieli - mówił podczas zeszłotygodniowej sesji Rady Miejskiej wiceprezydent miasta Waldemar Jędrusiński. Radni pytali, ilu nauczycieli straciło pracę w naszym mieście w wyniku reformy oświaty, ale urzędnik nie odpowiedział. Z równie mizernym skutkiem nasz portal pytał o tę sprawę w Miejskim Zarządzie Oświaty.

W bielskim oddziale ZNP poinformowano nas, że nowy rok szkolny przyniósł ograniczenia etatów i nieprzedłużenie umów z dotychczas zatrudnionymi nauczycielami. - W wyniku reformy w naszym mieście zwolnionych zostało ok. 20 nauczycieli. Zdecydowanie więcej osobom, bo ok. 130, wygasła i nie została przedłużona umowa na czas określony. Kolejnych 150 nauczycieli ma obniżone etaty. Część z nich odeszła na emerytury lub świadczenia kompensacyjne - tłumaczy Gabriela Herzyk, prezes bielskiego oddziału ZNP. 

Miasto Bielsko-Biała prowadzi 110 szkół i placówek oświatowych tworzących 90 jednostek organizacyjnych. W szkołach podstawowych  funkcjonuje 578 oddziałów, a w szkołach ponadgimnazjalnych - 318.

bak