Mimo kiepskiej pogody, na razie nie wiadomo, czy myśliwce F-16 wezmą udział w dzisiejszym pokazie na bielskim pikniku lotniczym. Na dwie godziny przed planowanym przelotem decyzje podejmie specjalny delegat MON, który oceni sytuację meteorologiczną w Beskidach.

Pogoda po raz kolejny może spłatać figla i utrudnić realizację pokazów na pikniku lotniczym w Aleksandrowicach. Cztery lata temu przelot myśliwców F-16 odwołany został w ostatniej chwili z powodu kapryśnej aury. Dziś prognozy synoptyków również nie są optymistyczne, ale jak wyjaśnia Jerzy Oślak z Aeroklubu Bielsko-Bialskiego, ostateczne słowo należy do wojska.

Decyzja ma być znana na około dwie godziny przed planowanym przelotem maszyn (godz. 15.30 - przyp. red.). - Oddelegowany specjalnie na bielski piknik wysłannik Polskich Sił Powietrznych najprawdopodobniej z powietrza oceni sytuację meteorologiczną nad Beskidami - zdradza prezes ABB.

Jeśli pogoda będzie korzystna to para myśliwców F-16 poderwie się z bazy w Krzesinach pod Poznaniem, skąd bezpośrednio nadleci nad nasze miasto. - W planie nie ma międzylądowania z tankowaniem na lotnisku w Krakowie-Balicach - informuje prezes Oślak. W niedzielę pogoda powinna być lepsza, dlatego niezagrożony pozostaje pokaz zespołu akrobacyjnego Biało-Czerwone „Iskry”.

bak