Osiem zastępów straży pożarnej, w tym ratownictwo chemiczne, walczyło wczoraj po południu z wyciekiem substancji ropopochodnej do Białej. Jak ustalił nasz portal, prawdopodobnym źródłem zanieczyszczenia rzeki był niesprawny samochód na pobliskim parkingu.

Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej. W chwili, gdy na miejsce przyjechali strażacy, nieznana substancji unosiła się na wodzie na długości ok. 300 metrów. - W powietrzu był wyczuwalny zapach ropy. Zastępy przystąpiły do ułożenia zapór oraz neutralizacji substancji. Próbkę cieczy pobrali do badań pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - poinformował portal kpt. Jarosław Jędrysik z PSP w Bielsku-Białej.

Ustaleniem źródła wycieku zajęli się policjanci oraz pogotowie wodociągowe, którzy stwierdzili, że związek ze zdarzeniem może mieć uszkodzony samochód dostawczy stojący na parkingu przy ul. Komorowickiej. Płyny wyciekające z pojazdu najprawdopodobniej dostały się do koryta rzeki i zanieczyściły wodę. Dalsze działania w sprawie prowadzą bielscy policjanci.

bak