Nawet rok będą musieli czekać bielscy pacjenci, by dostać się do specjalisty chorób zakaźnych w innych miastach w województwie śląskim. Powód? Od dziś nieczynna jest jedyna specjalistyczna poradnia w Bielsku-Białej. Na razie placówkę zamknięto na miesiąc, ale niewykluczone, że na dłużej.

Kilka tygodni temu Beskidzkie Centrum Onkologii-Szpital Miejski w Bielsku-Białej złożyło do śląskiego oddziału NFZ informację o planowanej przerwie w realizacji świadczeń medycznych w zakresie chorób zakaźnych. Wszystko dlatego, że bielski szpital nie posiada odpowiedniej liczby specjalistów.

Poradnia nie będzie pracować przez miesiąc. Niewykluczone jednak, że dłużej (pisaliśmy o tym w artykule Brakuje specjalistów. Dziś portal otrzymał w tej sprawie list od Czytelnika. - W poradni poinformowano nas, że chorzy - w tym moja mama ze stwierdzoną boreliozą i skierowaniem - mogą udać się do innych placówek w województwie śląskim - pisze pan Maciej.

Nasz Czytelnik sprawdził, ile czekać trzeba na wizytę w innych miastach: - Bytom 355 dni oczekiwania na wizytę, Cieszyn 383 dni, Częstochowa 601 dni, Gliwice 501 dni, Racibórz 1699 dni! Tymczasem bielska poradnia nie zapisuje na żadne wizyty do odwołania.

bak