Ponad sto lat temu bielszczanie w letnie dni przede wszystkim chodzili po górach. Liczne schroniska i szlaki turystyczne, z których korzystamy również dzisiaj, są niemymi świadkami tamtych czasów. Ale gdy tylko robiło się cieplej, szukali ochłody w wodzie.

Do wyboru mieli pobliskie rzeki lub dumę Cygańskiego Lasu, czyli kąpielisko, które na mapie sporządzonej przez kartografa Franciszka Swobodę widnieje już w 1861 roku. Zaznaczono je obok leśniczówki w drodze na Kozią Górę pod nazwą „Natryski”. Tuż obok zbiornika znaj-dowała się drewniana szatnia oraz prysznice.

Obiekt nie był zbyt duży. Dlatego bielszczanie z radością powitali nowy basen urządzony przez rodzinę Feldmanów i Bernarda Blocha w centrum Cygańskiego Lasu. Dzisiaj w tym miejscu są korty tenisowe. Nowoczesny jak na owe czasy obiekt posiadał drewnianą zabudowę, a ceglana niecka basenu miała wymiary 10x25 m. Wodę pompowano kanałem przekopanym wcześniej na potrzeby mikuszowickiego tartaku.

bb

Foto: LOT Beskidy