List ze skargą bielszczanki na jakość usług świadczonych przez Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej trafił na biurko prezydenta Jacka Krywulta. Pasażerka skarży się na brak komfortu jazdy i nie korzystanie z dostępnej klimatyzacji. Kilka gorzkich słów padło również w stosunku do rozkładu jazdy. - W naszym mieście od dawna istnieje powiedzenie, że autobusy jeżdżą "stadami" - pisze.

- Jestem pasażerką korzystającą wielokrotnie w ciągu dnia z usług firmy [Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej] - rozpoczyna swój list bielszczanka, który w formie interpelacji złożonej przez Romana Matyję trafił na biurko prezydenta Jacka Krywulta. Pasażerka informuje, że kilkakrotnie zdarzyło się, że w autobusie posiadającym klimatyzację brak jest komfortu jazdy ponieważ klimatyzacja nie działa i jest ustawiana automatycznie oraz nie ma możliwości otwarcia okien. 

Groził, że nie pojedzie

- W dniu dzisiejszym [9 lipca - przyp. red.] jechałam autobusem linii 7 nr 186 ok. godz. 12.30. Autobusem jechała duża grupa dzieci plus dorośli pasażerowie - praktycznie pełny autobus. Poprosiłam kierowcą o włączenie klimatyzacji - relacjonuje bielszczanka, która w odpowiedzi miała usłyszeć, że klimatyzacja włącza się automatycznie. - Jednocześnie podał, że ma w kabinie 19 st. C.

Jak dalej relacjonuje kobieta, przy bardzo powolnym dojeździe do przystanku "Hotel Prezydent" atmosfera w pojeździe była coraz trudniejsza. - Ze względu na ogromny zaduch, gorąc i zdenerwowanie pasażerów. To jest właściwie tragizm tej sytuacji, pasażerowie są bowiem jak w zamkniętej puszce. Na domiar złego kierowca kazał uciszyć się niezadowolonym pasażerom grożąc przy tym, że jeśli to nie nastąpi, to przerwie kurs i dalej nie pojedzie.

Autobusy jeżdżą stadami

Zdaniem pasażerki, byłoby to wybawieniem dla pasażerów, którzy są traktowani jak intruzi. Kobieta o zdarzeniu poinformowała telefonicznie dyspozytora MZK. - Usłyszałam "przyjąłem" i przerwał rozmowę - pisze dalej. - Wydane pieniądze na zakup klimatyzowanych pojazdów uważam za nietrafiony skoro klimatyzacja w nich nie wykorzystywana jest zgodnie z przeznaczeniem. 

Przy okazji pisma bielszczanka zwraca jeszcze uwagę na "chroniczną niepunktualność autobusów - niezależnie od remontów dróg, natężenia ruchu czy pory dnia". - W Bielsku-Białej od dawna istnieje powiedzenie, że autobusy "jeżdżą stadami". Znaczy to, że praktycznie w jednym czasie jedzie kilka autobusów w tym samym kierunku po czym następuje przerwa 20-30 minut

***

Jak poinformowany został portal w MZK, wszyscy kierowcy obsługujący autobusy wyposażone w klimatyzację maja obowiązek jej używania. - Schładzanie powietrza w autobusach obywa się w cyklu automatycznym. Temperatura w pojazdach powinna oscylować wokół 23 st. C - usłyszeliśmy w przedsiębiorstwie gdy w podobnej sprawie pytaliśmy pod koniec czerwca.

Bartłomiej Kawalec