Młoda kobieta podniosła z ulicy znak drogowy i udała się z nim w rejon mostu. Tam bez namysłu wyrzuciła go... do koryta rzeki Białej. Wszystko to działo się pod czujnym okiem dyżurnego monitoringu miejskiego. Chwilę później kobietę ujął partol straży miejskiej.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 3.20 w nocy z 30 czerwca na 1 lipca w rejonie ul. Barlickiego i 11 Listopada w Bielsku-Białej. Dyżurny monitoringu miejskiego obserwując centrum miasta zauważył młodą kobietę, która podniosła z ulicy znak drogowy - tzw. sierżanta i przeniosła go w rejon mostu. Po kilkunastu sekundach kobieta wrzuciła znak... do koryta rzeki Białej. Wysłany na miejsce zdarzenia patrol strażników miejskich ujął wskazaną osobę.

W związku z podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego, sprawcę zdarzenia oraz świadka przekazano przybyłemu na miejsce patrolowi policji w celu przeprowadzenia dalszych czynności wyjaśniających w przedmiotowej sprawie.

bb