Dziura się powiększa
Wyniki finansowe Podbeskidzia są bardzo złe, a wszystko wskazuje na to, że będą jeszcze gorsze. Zeszłoroczna strata sportowej spółki wyniosła blisko 2,3 mln zł, a klub w ostatnich dniach stracił sponsora głównego reklamującego się na koszulkach. Jeśli zespół nie awansuje do ekstraklasy, to dodatkowe fundusze ratujące klub z kasy miasta staną się normalnością.
Podczas majowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radni podjęli uchwałę zmieniającą budżet miasta. Dzięki poprawce możliwe stało się przekazanie kwoty 2,5 mln zł na zwiększenie kapitału zakładowego spółki TS Podbeskidzie. Zgodnie z informacją przedstawioną przez władze miasta, środki te potrzebne były na spłatę kilkudziesięciu wierzycieli. Klub ma spory problem z płynnością finansową.
Mniej z biletów i od sponsorów
Jak czytamy w sprawozdaniu finansowym TS Podbeskidzie, spółka w zeszłym roku wygenerowała przychody ze sprzedaży na poziomie 6,71 mln zł (rok wcześniej 11,03 mln zł). Klub - co nie może dziwić - po spadku z ekstraklasy zanotował mniejsze dochody z biletów (757 tys. zł przy 1,17 mln zł w 2015 roku), pozyskał mniej funduszy z tytułu sponsoringu i reklamy (3,23 mln zł wobec 3,46 mln zł rok wcześniej) oraz zarobił o ponad 3,7 mln zł mniej z tytułu praw telewizyjnych i medialnych.
Równocześnie tylko o nieco ponad milion złotych zredukowano koszty funkcjonowania spółki, które w 2016 roku wyniosły 10,87 mln zł (rok wcześniej w tej samej pozycji widnieje kwota ponad 12 mln zł). Zaledwie o milion złotych do kwoty 5,87 mln zł spadły wydatki na wynagrodzenia. W porównaniu z 2015 rokiem znacząco ograniczone zostały pozostałe koszty operacyjne, a wynik finansowy klubu poprawiają rekordowe jak na bielskie realia i historię spółki zyski z transferów (ok. 686 tys. zł).
Tylko o 170 tys. zł zmalały koszty tzw. usług obcych, w których ukryte są m.in. wydatki związane z organizacją spotkań piłkarskich na stadionie w Bielsku-Białej oraz wyjazdów. - Po spadku praktycznie w każdym obszarze działalności klub obniżył koszty, jednakże należy pamiętać, iż w porównaniu do rozgrywek ekstraklasy niektóre koszty wręcz wzrosły - czytamy w prezentacji jaką prezes spółki Tomasz Mikołajko przygotował na spotkanie z komisją budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego RM.
Przychody jeszcze spadną
To dlatego strata TS Podbeskidzie w 2016 roku wyniosła blisko 2,3 mln zł, a zobowiązania krótkoterminowe przekroczyły 3 mln zł. W tej sytuacji ratować klub musiał większościowy współwłaściciel. Bielska gmina obejmie w sportowej spółce nowy pakiet akcji.
Ale perspektywy na przyszłość nie są najlepsze. W tegorocznym budżecie klub nie będzie dysponował już tak dużą sumą po stronie praw telewizyjnych (w 2016 roku „Górale” otrzymali ostatnią transzę z Canal+ wynoszącą blisko 2,5 mln zł, której nie będzie po stronie przychodów w tym roku). Pamiętać należy również, że z ostatnim dniem czerwca bielski klub stracił jednego z trzech sponsorów głównych. Po ponad sześciu latach współpracy z Podbeskidziem z koszulek piłkarzy zniknie logo Murapolu.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 100
chętnie bym się z Tobą browara napił.
P.S. Żyjecie w takim pięknym mieście...
1. wprowadzić ów krzyż do herbu Podbeskidzia
2. puścić info do mediów, iż klub z Polski - nie wstydząc się chrześcijańskich korzeni Europy - przejął niechciany przez Real krzyż i prosi wszystkich chrześcijan o wsparcie
3. utworzyć na stronie klubowej i FB przycisk "DONATE"
w ciągu tygodnia mamy kilkadziesiąt milionów Euro. Dziwię się że nikt do tej pory na to nie wpadł

Klauzula informacyjna ›