Nawet trzykrotnie drożej za parkowanie
W Ministerstwie Rozwoju trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Zgodnie z propozycjami, samorządy będą mogły ustalić wysokość opłaty za parkowanie w strefach śródmiejskich do trzykrotności obecnego pułapu wynoszącego 3 zł za godzinę. W miastach powyżej 100 tys. mieszkańców może ona wynieść 9 zł za godzinę.
Pierwotnie propozycja miała dotyczyć miast co najmniej 200-tysięcznych, ale zapis ten krytykowały mniejsze miejscowości, które także chciałyby mieć możliwość wprowadzenia stref śródmiejskich i kształtowania w nich opłat za parkowanie.
- Powinno to dotyczyć znacznie szerszej grupy miast, także miast na prawach powiatu, na obszarach ujętych w gminnej ewidencji zabytków i rejestrze zabytków, a także w strefach A i B ochrony uzdrowiskowej w miastach uzdrowiskowych - wyjaśnił portalowi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.
Wygląda na to, że resort rozwoju wysłuchał samorządowców i przychylił się do ich postulatu. - Na ostatnim posiedzeniu kierownictwa resortu uzgodniliśmy, że pułap 200 tys. zostanie obniżony do 100 tys., co istotnie zmieni sytuację - mówi Paweł Szaciłło, dyrektor Departamentu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego w Ministerstwie Rozwoju.
Urzędnik dodał także, że dalszych zmian w przepisach dotyczących parkowania resort nie wprowadzi. Zmiany polegające na uelastycznieniu systemu poboru opłat w miastach o różnej wielkości pozostawiono w gestii Ministerstwa Budownictwa i Infrastruktury, które jest władne dokonać nowelizacji ustawy o drogach publicznych.
kk
Komentarze 23
@ Adamsky - również w swoim pierwszym poście ma milion procent racji, żeby wszyscy płacili a nie było "przepustek", "immunitetów" itp spraw. Niech każdy płaci.
@ mmm - tutaj ani na moment nie zgodzę się z Tobą. Nie po to kupiłem samochód, nie po to opłacam wszelkie podatki żebym potem zostawiał go pod domem i autobusem przez miasto się przeciskał. Ponoszę niemałe koszty związane z posiadaniem i użytkowaniem swojego samochodu, po to żeby mieć niezależność. Coś za coś i z tym się godzę, więc nie ma szans abym się przesiadł do komunikacji miejskiej bo nie mam tyle życia na to żeby z niej korzystać.

Klauzula informacyjna ›