Amerykańskie graffiti pod Dębowcem - foto
Do Bielska-Białej przyjedzie dziś Amerykanin Mario Gonzalez Jr. „ZORE”, który jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców streetartowych na świecie. Artysta zrealizuje mural na murze obok hali pod Dębowcem i poprowadzi warsztaty graffiti dla wszystkich.
W ub. roku amerykańscy artyści z Grand Rapids goszczący w Bielsku-Białej stworzyli mural przy ul. Piłsudskiego. Teraz nasze miasto znów odwiedzi artysta z USA. Mario Gonzalez Jr. „ZORE” urodził się w 1970 roku w Chicago, a wieku 17 lat otrzymał stypendium w miejscowym Instytucie Sztuki. Zajmuje się różnymi formami sztuki, łącząc to z podróżowaniem po świecie i prowadzeniem warsztatów.
W 2002 roku zaczął tworzyć graffiti, które określał jako "graffpop". W ciągu kolejnych lat łączył w swojej twórczości nietradycyjne metody i procesy, co doprowadziło go do połączenia miejskiego abstrakcyjnego graffiti i ekspresjonizmu z muzyką oraz własnym tańcem. Tworzy również obrazy pokazywane w galeriach i muzeach w Stanach Zjednoczonych (zob. www.mariogonzalezjr.com).
Dziś w Bielsku-Białej artysta zrealizuje mural na murze obok hali widowiskowo-sportowej pod Dębowcem oraz poprowadzi kilkugodzinne plenerowe warsztaty artystyczne dla uczniów Zespołu Szkół Plastycznych i wszystkich zainteresowanych. Udział w warsztatach i przejazdy na zajęcia są bezpłatne.
Plan warsztatów z udziałem Mario Gonzaleza Jr. „ZORE”:
godz. 9.30 - przejazd autobusem z przystanku „Plac Żwirki i Wigury” (w stronę Szczyrku)
Teren przed halą widowiskowo-sportową pod Dębowcem:
godz. 10.00 - warsztaty z młodzieżą i osobami zainteresowanymi,
godz. 12.00 - malowanie muralu,
godz. 14.00 - zakończenie warsztatów, powrót autobusem do centrum miasta.
Organizatorami pobytu artysty w Bielsku-Białej są: Urząd Miejski w Bielsku-Białej, Galeria Bielska BWA oraz Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
bb
Galeria:
Komentarze 6
Czy naprawdę nie ma artysty który może zrobić coś ciekawego zamiast zawsze tak samo mazać mury? Swoją drogą "artyści" z G Rapids przy Komorowickiej po prostu odwalili lipę, o czym każdy może się przekonać obserwując ten infantylny obrazek. Mamy zdaje się kilku rodzimych, polskich artystów których można zaprosić do Bielska zapewne z lepszym efektem.



Klauzula informacyjna ›