Trwa kampania "Łapki na kierownicę", której zadaniem jest uświadomienie kierowcom zagrożeń związanych z używaniem telefonu trzymanego w ręku podczas kierowania pojazdem. Ma ona także przekonać pasażerów, by wyręczali kierowców w odbieraniu telefonów.

W ub. roku policja w województwie śląskim podjęła działania wobec ponad 7 tys. kierowców, którzy korzystali z telefonu w trakcie jazdy. Jak wynika z policyjnych rekonstrukcji zdarzeń na drogach, rozproszenie uwagi telefonem prowadzi często do nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi, niezachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami, a w konsekwencji do wypadku czy kolizji na drodze.

W tym roku policja odnotowała już ponad 3200 takich niewłaściwych zachowań za kierownicą. Policjanci mają świadomość, że "czarna liczba" kierujących pozwalających sobie na rozmowę przez "komórkę" jest znacznie większa. Korzystanie z telefonu komórkowego jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości 200 zł i pięć punktów karnych. Prowadzona akcja ma także przekonać pasażerów, by wyręczali kierowców w odbieraniu telefonów w czasie jazdy.

Do wspólnego działania z policją włączył się operator popularnego wśród kierowców komunikatora Yanosik. Jeśli kierowca rozpoczynając jazdę uruchomi aplikację Yanosik i w czasie jej trwania zadzwoni jego telefon, to pojawi się komunikat "Łapki na kierownicę", a następnie informacja "Nie teraz. Prowadzisz samochód!".

Kierowcom, którzy w czasie prowadzonej kampanii pozwolą sobie na korzystanie z "komórki", policjanci będą przekazywali ulotkę zawierającą informację, jakie niebezpieczeństwa niesie za sobą "telefon za kierownicą". Ogólnopolska akcja "Łapki na kierownicę" potrwa do 25 czerwca.

bb