Pod hasłem „Czas na rodzinę!” około tysiąca osób przeszło wczoraj ulicami Bielska-Białej w Marszu dla Życia i Rodziny. Rozśpiewani uczestnicy pochodu początkowo szli w strumieniach rzęsistego deszczu. Wśród idących nie zabrakło przedstawicieli władz świeckich.

To był czwarty z kolei marsz w obronie życia i rodziny w Bielsku-Białej. Pochód wyruszył spod katedry św. Mikołaja, gdzie wcześniej ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii. Podczas mszy biskup Roman Pindel przypomniał, że Bóg jest Panem i miłośnikiem życia.

Rozśpiewani uczestnicy pochodu początkowo szli w strumieniach rzęsistego deszczu. Gdy deszcz ustał, coraz bardziej widoczne stały się niesione transparenty, wiatraczki z logo marszu, baloniki i chorągiewki. Wśród idących nie zabrakło przedstawicieli władz rządowych, parlamentarnych i samorządowych. Uczniowie Gimnazjum i Liceum Zgromadzenia Córek Bożej Miłości rozdawali plastikowe figurki 10-tygodniowych Jasiów.

Po zakończeniu marszu w parku Słowackiego odbył się Festyn Rodzinny Caritas. Wystąpiły dzieci i młodzież w programach muzycznych i teatralnych. Uczniowie z Ligoty zaprezentowali specjalny spektakl, zaśpiewał zespół „Włóczykije”, zatańczyła formacja „JJ”. Rozdano nagrody dla najliczniejszych rodzin uczestników marszu. Patronami honorowymi Marszu dla Życia i Rodziny i festynu byli bp Roman Pindel oraz prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult.

bb

Foto: diecezja bielsko-żywiecka