Dziś rozpoczyna się 13. Festiwal Miast Partnerskich. Organizatorzy nadali imprezie tytuł „Poznajmy się” i chcą zaprezentować stolicę Podbeskidzia z jak najlepszej strony. Niestety, bielski Rynek, na którym wystąpią polscy i zagraniczni artyści, wciąż szpecą niewyremontowane budynki. Przykładem jest całkowicie pozbawiony elewacji gmach dawnego ratusza.

Klasycystyczna kamienica pod numerem 9 powstała w roku 1819 w północnej pierzei Rynku, w miejscu dwóch spalonych w 1808 domów. Rajcy miejscy urzędowali w niej do 1849, potem - wraz z budynkiem nr 10 - była siedzibą władz powiatowych: starostwa, sądu i urzędu finansowego. Gdy w 1903 instytucje te się wyprowadziły, mieścił się tu m.in. komisariat policji i posterunek straży miejskiej. W latach 1906-1941 drugie piętro zajmowało muzeum.

Powojenna dewastacja

 - W czasach PRL, w wyniku niefachowych oraz prowadzonych bez należytego nadzoru prac modernizacyjnych i remontów, kamienica straciła swój pierwotny wygląd. Cechy określające jej styl zostały częściowo zatarte, a wiele oryginalnych elementów wystroju uległo zniszczeniu lub je po prostu rozkradziono - tłumaczy Piotr Kubańda, miejski konserwator zabytków. Teraz położony na działce wytyczonej jeszcze w XIII wieku trzykondygnacyjny budynek przechodzi gruntowną renowację. Nie wiadomo jednak, kiedy się ona skończy.

 - Nam bardzo zależy na przyspieszeniu tych prac - deklaruje Jolanta Jędrzejczyk, pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej do spraw rewitalizacji obszarów miejskich. - Kilkakrotnie kontaktowaliśmy się z właścicielem. To osoba prywatna, kamienica nie jest w gminnych rękach od wielu lat. Inwestor ten, jak każdy, kto remontuje zabytkowe domy na starówce, może skorzystać z oferowanej przez nas pomocy, czyli np. różnych dotacji bądź zwolnień od podatków. Dokładnego harmonogramu robót przy Rynku 9 nie znam, ale wiem, że są prowadzone - mówi pani pełnomocnik.

Pod szczególną ochroną

 - Jeśli chodzi o Rynek 9, to nic mi nie wiadomo o przyznaniu przez miasto jakichkolwiek dotacji. Kamienica jest wpisana do odpowiedniego rejestru i podlega szczególnej ochronie prawnej. Dopełniono wszystkich formalności, projekt remontu został zatwierdzony, nadzór nad wszystkim sprawuje bielska delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach - informuje cytowany już Piotr Kubańda.

Jego słowa potwierdza Mirosław Rymer, rzecznik prasowy śląskiego konserwatora zabytków. - Wszystko jest w porządku, prace prowadzone są zgodnie z zasadami sztuki i wydanym pozwoleniem - mówi. Informuje też, że budynek nie był objęty dofinansowaniem z budżetu wojewódzkiego. Podobnie jak inni nasi rozmówcy nie wie, kiedy prace się skończą.

Nie ma dotacji, nie ma bata

O to, kiedy kamienica odzyska swój pierwotny blask, chcieliśmy spytać właściciela. Niestety, nie udało się nam z nim skontaktować. Nieoficjalnie poinformowano nas, że należy do niego również bliźniaczy budynek przy Rynku 10. W przeciwieństwie do dawnego ratusza posiada on już nową, pięknie odrestaurowaną i przykuwającą wzrok fasadę. Remont przeprowadzono szybko i sprawnie m.in. dzięki dotacjom.

 - Gdy nie ma dopłat z miejskiej, państwowej czy unijnej kasy, to właścicielom z remontami się nie spieszy, a my ich do niczego zmusić nie możemy. Tam przechodniom na głowę cegły nie spadają, więc wszystko jest OK. Fasada kiedyś będzie, ale kiedy dokładnie, nie wie nikt - twierdzi urzędnik, który zastrzega sobie anonimowość.

Festiwal się właśnie rozpoczyna, goście zjeżdżają do Bielska-Białej, estrada na Rynku czeka na artystów. Miejmy nadzieję, że nikt nie będzie się za bardzo rozglądał na boki.

Tekst i foto: Marek Żuliński