Wielka woda w Komorowicach
Po każdej większej ulewie potok występuje z koryta i zalewa okoliczne domostwa. Mieszkańcy bielskich Komorowic mają dość życia w ciągłym strachu. Okazuje się, że plany regulacji potoku Kromparek opracowane zostały już kilka lat temu, ale środków na inwestycję nie ma i nie wiadomo kiedy się pojawią.
Od kilku lat na pierwszy rzut oka niegroźny potok Kromparek zalewa mieszkańców bielskich Komorowic. Źródło cieku znajduje się w parku Rosta - niewielkim lesie między Obszarami a Kępą Hałcnowską. Potok oddzielający Komorowice od Hałcnowa wpada do Białej w pobliżu Stawów Komorowickich. Na tym właśnie odcinku stanowi największe zagrożenie dla ludności.
Nikt nie chce ubezpieczyć
Mieszkańcy Komorowic twierdzą, że ich problem rozpoczął się wraz z budową obwodnicy. - W trakcie budowy w 2009 roku po jednej z ulew w potoku przybył metr wody. Rok później byliśmy już regularnie zalewani, od maja do września wystąpiło około siedem podtopień. Woda nie mieści się w korycie i przelewa przez nasze działki i domy, których nikt nie chce nam ubezpieczyć - mówi Józef Figna.
Sytuacja powtarza się regularnie wiosną i jesienią. Po raz ostatni Kromparek wylał pod koniec maja. - Najgorzej było w rejonie Jęczmiennej, Gliwickiej oraz Sejmowej. Mamy coraz więcej terenów zabudowanych. To, co 30 lat temu wystarczało, by odebrać nadmiar wody, dziś nie zdaje egzaminu - dodaje nasz rozmówca.
Potrzeba pieniędzy
Administratorem cieku jest Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach. W piśmie do redakcji urzędnicy tłumaczą, dlaczego woda regularnie występuje z koryta Kromparka. Ich zdaniem, do podtopień dochodzi w szczególności z powodu przebudowy jazu przy ul. Sejmowej, który służy do zasilania stawów hodowlanych. Winna jest również postępująca urbanizacja terenu w dolinie potoku.
- W dolinie cieku wpływ na sytuację powodziową mają również dopływające do niego liczne rowy odwadniające tereny przyległe, co w sytuacji coraz częściej powtarzających się opadów ekstremalnych, podczas których dochodzi do nagłego podniesienia stanu wody, tereny przyległe do cieku zalewane są również wodami z jego dopływów - czytamy w piśmie z Katowic.
Senator i poseł pomogą?
Pięć lat temu ŚZMiGW opracował projekt regulacji i odbudowy koryta potoku Kromparek. Realizacja inwestycji miała nastąpić w latach 2016-2017, ale jak dotychczas do robót nie przystąpiono. - Termin wykonania uzależniony jest ściśle od przyznania środków finansowych na ten cel z budżetu państwa - słyszymy. Według szacunków, inwestycja pochłonie blisko 4 mln zł, lecz pieniędzy nie ma.
Pomoc w zabezpieczeniu środków na inwestycję obiecał mieszkańcom senator Andrzej Kamiński. Problemowi przyjrzeć się ma również poseł Grzegorz Puda. - Kojarzę sprawę jeszcze z czasów zasiadania w Radzie Miejskiej. Po wybudowaniu obwodnicy podobny problem pojawiał się w Mikuszowicach, gdzie rowy i przepusty nie potrafiły poradzić sobie z przyjęciem wody spływającej z drogi. W imieniu mieszkańców zwrócę się z prośbą o pomoc do odpowiednich instytucji - zapewnia parlamentarzysta.
Bartłomiej Kawalec
Zdjęcia podtopień wykonane w dniu 23 maja br.
Galeria:
Komentarze 10









Klauzula informacyjna ›