Wyciągali śmieci z jeziora - foto
Rok temu po raz pierwszy posprzątali Jezioro Międzybrodzkie. Było ich wtedy prawie dwustu i zebrali 15 ton śmieci. Wczoraj ruszyli ponownie, aby zebrać to, co pozostało po turystach i wczasowiczach, którzy odpoczywali nad jeziorem już w tym sezonie.
Jeden z uczestników zeszłorocznej akcji, młody hałcnowski strażak na pytanie o to, co znajdywano wtedy w wodzie i na brzegach jeziora, odpowiedział bez wahania: - Wszystko: artykuły gospodarstwa domowego, styropian, otuliny rur, opony, buty, wiaderka, części ubrań, a nawet akcesoria z… seksshopu.
We wczorajszej akcji wzięło udział ok. 150 osób, w tym jednostki OSP z Czańca, Kobiernic, Czernichowa, Porąbki, Międzybrodzia Bialskiego i Żywieckiego oraz bielskiego Hałcnowa, członkowie Straży Rybackiej, Renegat Fishing Team, a także dzieci z Domu Dziecka przy ul. Pocztowej w Bielsku-Białej. Pomagali im członkowie Klubu Płetwonurków „No limit” z Żywca (sprzątali dno jeziora ) oraz policja.
Pogoda i frekwencja dopisały. Jak poinformował nasz portal Marek Kózka, prezes OSP Hałcnów, część strażaków udała się brzegiem jeziora w kierunku Żywca, zbierając po drodze śmieci, a inni pływali łodziami wspólnie z policjantami i strażakami z Międzybrodzia Bialskiego.
- Zebraliśmy masę śmieci, ale cieszy fakt, ze jest ich mniej niż w ub. roku - podkreśla Wojciech Duraj ze Straży Rybackiej. - Dużo jest odpadów lekkich: butelki PET, plastiki, folia, styropian. To dopiero taki drugi ciepły weekend w tym roku, więc trudno wyrokować czy mniejsza ilość zebranych śmieci wynika ze wzrostu świadomości społeczeństwa czy z dotychczasowej, kiepskiej aury.
Koszulki i posiłek dla sprzątających zapewniła firma Bulten Polska, która wspólnie z Ośrodkiem Jeździeckim „Stara Szmergielnia” ufundowała wychowankom domu dziecka trzydniowy pobyt, podczas którego dzieci, oprócz jazdy wierzchem, będą się uczyły obcowania z końmi i ich oporządzenia.
Tekst i foto: Krzysztof Kozik









Klauzula informacyjna ›