Nie lubimy obcych?
W Bielsku-Białej dochodzi do stosunkowo dużej liczby przestępstw na tle rasowym oraz polegających na propagowaniu faszyzmu lub ustroju totalitarnego. Z drugiej strony bielszczanie są ufni wobec innych i mniej boją się przestępczości niż mieszkańcy innych miast - takie wnioski płyną z raportu Fundacji Schumana, który ocenił bezpieczeństwo i otwartość ponad sześćdziesięciu miejscowości w Polsce.
Ranking Europolis. Bezpieczne i otwarta miasta opublikowano kilka dni temu w Warszawie. Jego autorem jest Fundacja Schumana i Polityka Insight. W zestawieniu wygrała stolica Polski, która wyprzedziła Kraków i Rzeszów. Na dalszych lokatach uplasowały się m.in. Poznań, Gdańsk, Sopot, Siedlce oraz Bydgoszcz. W czołowej dwudziestce „bezpiecznych i otwartych miast” na próżno szukać Bielska-Białej.
Niechlubna statystyka
Wśród miast liczących od 150 do 300 tys. mieszkańców tylko Rzeszów znalazł się na podium. Na piątej pozycji jest Gdynia, dziewiąty jest Olsztyn, a siedemnasty Toruń. Nasze miasto sklasyfikowano w trzeciej dziesiątce, ale bez określenia dokładnej pozycji (autorzy raportu w kolejności alfabetycznej podali miasta w przedziale 21-30).
Na końcu stawki 66 miast uplasowaliśmy się w kategorii najbardziej otwarte miejscowości. Zestawienie to powstało na podstawie przeliczenia wskazującego, w których miastach znalazło pracę najwięcej Ukraińców, Rosjan, Białorusinów i innych cudzoziemców. Uwzględniono także liczbę przestępstw na tle rasowym oraz propagowania faszyzmu (relatywnie do wielkości miejscowości).
Według danych Komendy Głównej Policji, stolica Podbeskidzia znalazła się w dwudziestce miast, w których stwierdza się relatywnie najwięcej przestępstw związanych z propagowaniem faszyzmu i totalitaryzmu (14. miejsce) oraz na tle rasowym (16. miejsce). W Bielsku-Białej dochodzi odpowiednio do 1,7 i 1,1 tego typu zdarzeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców (o jednym z takich incydentów pisaliśmy w artykule Przelali krew za białą rasę).
Ufamy innym
Na końcu drugiej dziesiątki znaleźliśmy się w kategorii bezpieczeństwo publiczne - z wynikiem 66,17 proc. Jest to wskaźnik ilustrujący poziom wykrywalności przestępstw popełnianych w Bielsku-Białej. Wynik na kolana nie powala, bowiem jest tylko o jeden punkt procentowy wyższy od średniej.
Prawie co czwarty bielszczanin deklaruje zaufanie do innych osób. Wynik plasuje nas na szóstej lokacie wśród wszystkich sklasyfikowanych miast. Zaufanie to wynika z poczucia bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania. Blisko ¾ mieszkańców Bielska-Białej (11. miejsce) nie obawia się przestępczości, narkomanii czy chuligaństwa w swojej okolicy. Podając tę statystykę, autorzy raportu powołują się na wyniki badań Diagnozy Społecznej 2015 (patrz TUTAJ).
Bartłomiej Kawalec
Na zdjęciu: Dariusz Paczkowski i piłkarze TS Podbeskidzie podczas malowania antyfaszystowskiego muralu w Bielsku-Białej w 2015 roku. Foto: archiwum Fundacji Klamra.
Komentarze 63
1. Kim jest "obcy" dla redaktora? Kim jest "obcy" dla czytelnika?
2. Na jakich zasadach tworzone są rankingi takie, o jakich mowa w artykule? Inna kwestia, kto zamawia takie badania?
3. Tekst porusza ledwie jakiś wyrwany z kontekstu fragment czegoś. Kto dostarczył taki temat? Czy to ma zgeneralizować na całokształt?
4. Kto jest właścicielem Fundacji Szumana i Polityki Insight?
5. Ufamy innym. Ale kim są inni? Zaufanie zdobywa się długo i raczej do kogoś, kogo znamy. Więc o co chodzi?

Klauzula informacyjna ›