Przed bielskim sądem rejonowym rozpoczął się wczoraj proces wiceprezydenta Bielska-Białej Lubomira Zawieruchy. Jest on oskarżony o składanie fałszywych oświadczeń majątkowych w latach 2011-16. Urzędnik nie przyznał się do winy i podtrzymał wcześniejszą linię obrony.

- Prokuratura zainteresowała się majątkiem Lubomira Zawieruchy w czerwcu ub. roku, gdy wiceprezydent złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę czterech budynków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej przy ul. Pokoju w Bielsku-Białej. Inwestor we wniosku wykazywał współudział w pięciu działkach o łącznej powierzchni 2040 m kw., ale takich informacji brakowało w jego oświadczeniach majątkowych - informowaliśmy jesienią ub. roku.

Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej rozpoczął się proces urzędnika, który usłyszał sześć zarzutów. Podczas rozprawy Lubomir Zawierucha (oskarżony zezwolił na posługiwanie się jego pełnym nazwiskiem) nie przyznał się do winy. Wiceprezydent miasta tłumaczył, że nie czuje się współwłaścicielem czterech działek w Mikuszowicach Śląskich, ale kilkanaście dni po publikacji w naszym portalu wskutek sugestii wydziału organizacji i nadzoru Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej dokonał korekty w zeznaniu majątkowym za 2015 rok.

Lubomir Zawierucha podtrzymał stanowisko prezentowane wcześniej w mediach. Wiceprezydent twierdzi, że działki były własnością jego rodziców i wchodziły w skład spadku, który uzyskały cztery osoby. Urzędnik jeszcze za życia rodziców otrzymał działkę zabudowaną budynkiem mieszkalnym, a pozostała część majątku należała się jego rodzeństwu. Oskarżony podkreślił, że wraz z siostrami uzgodnił, że jego dom i pozostałe działki po uzyskaniu pozwolenia na budowę zostaną sprzedane. Termin kolejnej rozprawy nie został wyznaczony.

bak

Na zdjęciu: Sąd Rejonowy Bielsko-Biała