W czwartek kierownictwo bielskiego Ratusza oraz radni zapoznają się z proponowanymi zmianami w planie przestrzennym w tzw. strefie przemysłowej w Lipniku. Spotkanie ma charakter zamknięty. Prezydent Jacek Krywult nie chce, aby uczestniczyli w nim mieszkańcy dzielnicy.

Pod koniec kwietnia przedstawiciele Rady Osiedla Lipnik, mieszkańcy dzielnicy oraz stowarzyszeń: Lipnik i Atmosfera wystosowali pismo do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, w którym wyrazili gotowość uczestniczenia w prezentacji projektu zmiany planu miejscowego w zakresie usług dla terenów położonych w Lipniku w rejonie składowiska odpadów komunalnych. Spotkanie ma odbyć się w najbliższy czwartek w Ratuszu. Weźmie w nim udział m.in. prezydent Jacek Krywult oraz radni Rady Miejskiej.

Prezydent miasta uważa, że mieszkańcy na spotkaniu nie są potrzebni.  W piśmie do przewodniczącego Rady Osiedla Lipnik Sławomira Glasera prezydent Jacek Krywult poinformował, że będzie to kolejny etap procedury uchwalania planu, a konsultacje wewnętrzne mają charakter roboczy i zamknięty. - W związku z tym, że po raz kolejny insynuuje Pan, że Prezydent Miasta unika dialogu z mieszkańcami Lipniki wyrażam swoje głębokie ubolewanie z tego powodu - pisze prezydent miasta. Jego zdaniem, na zamkniętym spotkaniu roboczym strona społeczna będzie reprezentowana przez radnych dzielnicy, którzy wybrani zostali w wyborach powszechnych.

Rada Osiedla Lipnik otrzyma projekt nowelizowanego planu po uzyskaniu opinii Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. - Następnie będzie miało miejsce wyłożenie projektu zmiany planu publicznego do wglądu i w tym czasie mieszkańcy będą mogli składać ewentualne uwagi do planu - wyjaśnia Jacek Krywult. Prezydent Bielska-Białej zapewnia, że zmiana planu odbywa się zgodnie z harmonogramem, a kolejne pisma kierowane do urzędu z pewnością nie przyśpieszą prac.

W czwartek przed ratuszem odbędzie się pikieta mieszkańców Lipnika i Małych Kóz (początek o godz.15 w parku nad Białą).

bak

Foto: Marek Kocjan