Najnowsze przedstawienie w Teatrze Lalek „Banialuka” jest klasyczną historią dla najmłodszych, opartą na książce Liliany Bardijewskiej. Aktorzy są w swoim żywiole: śpiewają, w oka mgnieniu zmieniają stroje i scenografię, a na dodatek ożywiają kukły i pacynki. Dobra robota!

Opowieść wydaje się być klasyczną bajką, w której świeżo stworzony z kłębka kapciuszek wyrusza w świat na poszukiwanie braciszka do pary, a także swojego początku, co ma uczynić go szczęśliwym. Dobroduszny kapciuszek spotyka na swojej drodze ptaszki, chomika, przebiegłego lisa, a nawet bociana-filozofa, którym stara się pomóc, licząc na wdzięczność z ich strony.

Zabawne gry słowne

Opowieść Liliany Bardijewskiej pt. „Bajka o kapciuszku, czyli jak to z wdzięcznością było” kryje jednak w sobie drugie, filozoficzne dno i przybliża dzieciom temat tożsamości i pochodzenia. Jest to jednocześnie mądra bajka o wartości niesienia bezinteresownej pomocy i sile, jaka tkwi w przyjaźni. Przecież wdzięczność, jak w przysłowiu „jakie ziarno taki plon”, zawsze rozkwita na końcu. Tekst zawiera zabawne gry słowne, np. „nie jesteśmy z tej samej bajki” czy „w tej bajce nic się nie układa”.

Sztuka już od pierwszych scen wprowadza widzów w przytulny, kolorowy świat, zmieniający się wraz z porami roku. Scenografia autorstwa Ewy Pietrzyk przypomina nawijaną na druty włóczkę, która dopasowuje się do fabuły i dynamicznie zmienia na oczach widza, dając jednocześnie pole do popisu dla wyobraźni maluchów.

Sympatyczne lalki pojawiające się co jakiś czas na scenie przypominają dziecięce przytulanki i z pewnością wzbudzą zainteresowanie u najmłodszych widzów. Z kolei melodyjne piosenki i powracające motywy muzyczne nadają rytm kolejnym scenom i podtrzymują uwagę odbiorców.

Są w swoim żywiole

Autorzy spektaklu w umiejętny i przystępny dla maluchów sposób próbują odpowiedź na pytania: Czy znalezienie własnego początku daje poczucie szczęścia? Czy warto pomagać i czynić dobro, nawet jeśli nikt nam się za to nie odwdzięczy? Scena po scenie pozwalają dzieciom dojść do wniosku, że wdzięczność i bezinteresowna pomoc mają w naszym życiu duże znaczenie. Historia kapciszuka uczy je, że cierpliwość, nawet jeśli sprawia nam przykrość, może zostać wynagrodzona.

Aktorzy Banialuki w klasycznym spektaklu dla maluchów są w swoim żywiole: śpiewają, w okamgnieniu zmieniają stroje i scenografię, a na dodatek ożywiają kukły i pacynki. Wszystko łączy umiejętna reżyseria Lucyny Sypniewskiej, która ma doświadczenie w realizacji spektakli dla dzieci. Dzięki temu to zabawne, kolorowe i kameralne przedstawienie dla najmłodszych powinno przypaść do gustu także ich rodzicom.

Agnieszka Pollak-Olszowska

Foto: D. Dudziak

Po nitce do kłębka
reżyseria: Lucyna Sypniewska
scenografia: Ewa Pietrzyk
muzyka: Krzysztof Maciejowski
aktorzy: Katarzyna Pohl, Mateusz Barta, Radosław Sadowski, Piotr Tomaszewski