Dokąd bielszczanie jadą na Majówkę?
Prognozy synoptyków nie są optymistyczne. Początek długiego weekendu będzie chłodny i deszczowy. Ale nie wszyscy wypatrują rozpogodzeń i liczą na łaskę kapryśnej aury. W bielskich biurach podróży nie brakuje chętnych na kilkudniowe wyjazdy za granicę.
Zdaniem meteorologów IMGW, intensywne opady deszczu występować będą w Bielsku-Białej jeszcze do nocy z piątku na sobotę. Do tego czasu miejscami spaść może nawet 35 mm wody, czyli połowę tego, ile przeciętnie o tej porze roku przez... cały miesiąc. Stopniowego zanikania deszczowych chmur należy spodziewać się od weekendu. Początek Majówki powinien być już zdecydowanie bardziej słoneczny i ciepły. Ale na dwudziestokilkustopniową temperaturę nie mamy co liczyć.
Nie wszyscy bielszczanie z niepokojem wypatrują weekendowych prognoz pogody i rozpogodzeń na niebie. Coraz więcej z nas decyduje się na kilkudniowy wyjazd na Majówkę za południową granicę. Z kilkunastoprocentowego wzrostu sprzedaży wycieczek cieszą się właściciele bielskich biur podróży. Jakie kierunki najczęściej wybierają mieszkańcy Bielska-Białej? - Dużym zainteresowaniem cieszą się trzydniowe wycieczki do europejskich stolic - mówi Marek Sanetra z bielskiego biura podróży.
Bielszczanie podczas Majówki najchętniej odwiedzają Pragę, Wiedeń czy wciąż bardzo popularny Budapeszt. Koszt takiej wyprawy wynosi ok. 500 zł, a w cenę wliczona jest opieka przewodnika, ubezpieczenie oraz koszt wstępu do obiektów turystycznych. Nie brakuje również chętnych na nieco dłuższe wyprawy na południe Europy. Wycieczki objazdowe do Grecji czy Włoch trwają nawet osiem dni, ale w tym roku kalendarz sprzyja wyjazdom na dłuższy wypoczynek.
bak
Komentarze 6
Plecak na grzbiet i w góry
ukraińskich celników.

Klauzula informacyjna ›