Na widok patrolu motocyklista dodał gazu i zaczął uciekać. Mundurowi włączyli sygnały uprzywilejowania w radiowozie i ruszyli w pościg. W czasie ucieczki sprawca wykonywał niebezpieczne manewry i łamał wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę tuż po godz. 18.00 na ul. Żywieckiej w Kobiernicach. Policjanci zauważyli młodego motocyklistę, który na widok radiowozu dodał gazu i zaczął uciekać. Jego jednoślad nie posiadał tablic rejestracyjnych. Mundurowi włączyli sygnały uprzywilejowania w radiowozie i ruszyli w pościg za uciekinierem. W czasie ucieczki sprawca wykonywał niebezpieczne manewry i łamał wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego.

W Kozach skręcił w ul. Beskidzką, a następnie w Zamkową, gdzie utracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożne zarośla. W momencie, gdy jeden z policjantów dobiegał do niego, aby go zatrzymać, kierowca dodał gazu i usiłował odjechać. W czasie tego manewru omal nie potrącił stróża prawa. Policjant nie dał jednak za wygraną. Szybko i skutecznie obezwładnił 26-latka i zakuł go w kajdanki.

Zatrzymany usłyszy wkrótce zarzuty przestępstwa. Grozi mu kara do trzech lat więzienia. Odpowie także za liczne wykroczenia, których dopuścił się w czasie ucieczki.

bb