Archeolodzy wejdą na zamek
Trzydzieści tysięcy złotych - to kwota, którą Urząd Marszałkowski w Katowicach przeznaczy w br. na remont dziedzińca zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej. Mur zamkowy musi poczekać, co oznacza, że siatka podtrzymująca tę budowlę będzie dłużej szpecić centrum miasta.
Zabytkowy mur oporowy zaczął się sypać pod koniec 2015 roku. Kilka miesięcy później kosztem ponad 100 tys. zł najbardziej zniszczoną część zabezpieczono specjalistyczną siatką. Jesienią ub. roku, wobec braku konkretnych działań zmierzających do renowacji muru, list do marszałka województwa śląskiego napisał poseł Grzegorz Puda (PiS). W odpowiedzi uzyskał zapewnienie, że do remontu dziedzińca zamku wraz z murem dojdzie w 2017 roku.
W ostatnich dniach z interpelacją z prośbą o przedstawienie szczegółowego harmonogramu prac remontowych i kosztów zwróciła się do marszałka Wojciecha Saługi radna wojewódzka Ewa Żak (PiS). W odpowiedzi otrzymała informację, że w br. przeprowadzone zostaną prace niezbędne do wykonania kompleksowego projektu rewitalizacji otoczenia zamku. - Ostatnim elementem prac jest wykonanie badań archeologicznych dziedzińca i tarasów - czytamy w odpowiedzi marszałka.
Ze względu na specyfikację prac, zadanie to ma zostać zrealizowane latem. To właśnie na ten cel w tegorocznym budżecie województwa śląskiego zabezpieczono 30 tys. zł. Dopiero po wykonaniu badań zostanie ustalony ostateczny zakres robót i kosztorys całej inwestycji renowacji dziedzińca zamkowego wraz z murem oporowym.
bak
Komentarze 19
Jesteśmy na Śląsku i nie ma tutaj żadnego "my" i "Wy". Po drugie Katowice nie zabrały żadnej fabryki samochodów, sami się jej pozbyliśmy. Wgl to rozpisałbym się bardziej, ale tu każdy widzę jest specem w każdej dziedzinie to szkoda strzępić... W każdym razie sięgnijcie do książek z: historii, geografii itd., a najlepiej jeszcze zapoznajcie się z prawem i tym kto za czym stoi. Śmiech...
jak już to z puli śląsko-małopolskiej, bo połowa Bielska-Białej i połowa województwa to tereny Małopolski a nie Śląska!
Już widać jaką marną siłę przebicia mamy, a jaką o wiele mniejszą będziemy mieć po utworzeniu katowickiej metropolii to lepiej sobie nie wyobrażać :(
Jedyne wyjście to przejście do województwa małopolskiego, tam będziemy drugim po Krakowie miastem, w województwie tzw 'śląskim' jesteśmy w kolejce po kilkudziesięciu śląskich uprzywilejowanych miastach i miasteczkach.
ciesz sie ze redaktor nie wspomnial o tym ze z Katowic tak skapia grosza ze oswietlenie jest wylaczone

Klauzula informacyjna ›