Idea tej niezwykłej akcji zrodziła się spontanicznie, z potrzeby serca. Był grudzień ubiegłego roku i Gabriela Ryczek piekła właśnie mikołajkowe ciasto na rodzinny stół. Pieczenie jest czymś, co umie i lubi robić. Pomyślała wówczas, że mogłaby się podzielić takim domowym ciastem z ludźmi, którzy w okresie świąt czują się szczególnie samotni - z bezdomnymi.

 - Od tego czasu ta myśl stale chodziła mi po głowie - zwierza się nasza bohaterka. - Miałam jednak obiekcje: nie bardzo wiedziałam od czego zacząć. Obawiałam się kłopotów, trudności. Dwa tygodnie temu opowiedziałam o tym mężowi. Pomysł przypadł mu do gustu. Czując wsparcie z jego strony, nie wahałam się dłużej. Postanowiłam działać - opowiada Gabriela Ryczek.

Upiekli ponad 30 ciast

Pomysł spodobał się także w bielskim oddziale Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta, z którym nasza rozmówczyni nawiązała kontakt.

 - Zaskoczyło mnie, że z obiadów w kuchni Brata Alberta korzysta codziennie do 450 osób, w tym wiele dzieci - przyznaje Gabriela Ryczek. - Byłam gotowa upiec nawet dziesięć ciast, ale pomyślałam, że dobrze by było zachęcić także innych. Tak powstało wydarzenie na Facebooku, na które zaczęłam zapraszać znajomych - mówi inicjatorka akcji.

Po kilku dniach, gdy wieść o inicjatywie się rozeszła, zaproszonych było już 250 osób a 28 z nich (z jednym wyjątkiem - same panie) przyłączyło się do akcji. Zgłosiło się też kilka osób spoza Facebooka. Wspólnymi siłami upiekli ponad 30 ciast, które w miniony weekend trafiły do kuchni Brata Alberta.

Słodki profil na Fb

 - Cieszy mnie tak duży odzew  - uśmiecha się Gabriela Ryczek. - Chciałabym wszystkim, którzy się zaangażowali serdecznie podziękować - podkreśla nasza rozmówczyni.

Pani Gabriela zaznacza, że nie zamierza poprzestać na jednorazowym działaniu. Kilka dni temu założyła facebookowy profil Coś słodkiego dla bezdomnego, gdzie osoby zainteresowane będą mogły się spotkać i planować wspólne akcje.

 - Jest wiele pozytywnych sygnałów - cieszy się Gabriela Ryczek. - Dziewczyny chcą dalej działać. Padają propozycje, żeby coś zrobić na Dzień Dziecka. Liczę, że następnym razem będzie nas jeszcze więcej - nie kryje kobieta, która z ideą wolontariatu zetknęła się już w szkole średniej.

To do nas wróci

Nasza rozmówczyni pochodzi z Milówki. Jako stypendystka Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” pracę wolontariusza łączyła najpierw z nauką w żywieckim technikum. Z wolontariatu nie zrezygnowała także w czasie studiów, udzielając bezpłatnie korepetycji dzieciom w Szopienicach. 

 - Po studiach, kiedy zamieszkałam w Bielsku-Białej, czułam, że mi tego brakuje - zauważa Gabriela Ryczek, z wykształcenia ekonomistka. - Stale coś stawało na przeszkodzie: praca, obowiązki, rodzina. Teraz znów mam poczucie, że jestem komuś potrzebna. Chciałabym też zaszczepić takiego ducha mojemu synowi. Wierzę, że to co robimy dla kogoś bezinteresownie, prędzej czy później do nas wróci - dodaje pani Gabriela.


Ciasto z jabłkami i galaretką, które nasza bohaterka upiekła w ramach weekendowej akcji.

Biszkopt: 6 jajek, 1szkanka cukru, 2 i 1/4 szklanki mąki, 12 łyżek oleju słonecznikowego, 12 łyżek zimnej wody, 1 cukier waniliowy, 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie: białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier i cukier waniliowy, następnie żółtka ciągle ubijając. Stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, olej i wodę, lekko mieszamy. Przekładamy do formy i pieczemy ok. 45 min w temp. 180 stopni (do suchego patyczka). Przekrawamy na dwie połowy.

Mus jabłkowy: ok. 1 kg jabłek pokroić w kostkę i przesmażyć, dodać 2 galaretki. ostudzić.
Masa budyniowa: 0,5 l mleka, 1/2 szk. cukru, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki mąki pszennej, cukier waniliowy.

Przygotowanie: Z podanych składników gotujemy budyń: z pół litra mleka odlać ok. pół szklanki i w niej wymieszać mąkę. Pozostałą część mleka gotujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Ostudzony budyń dodajemy partiami do utartej kostki masła.  Ok. 100 g kokosu uprażyć z 1 łyżką masła.

Ułożenie ciasta: połowa biszkoptu, mus jabłkowy, druga połowa biszkoptu, masa, kokos.

Maciej Chrobak

Na zdjęciu tytułowym: Gabriela Ryczek, inicjatorka akcji „Coś słodkiego dla bezdomnego”